Agnieszka Radwańska jasno dała do zrozumienia, co sądzi o przyznawaniu "dzikich kart" pozwalających Marii Szarapowej na występ w kilku prestiżowych turniejów. Słowa polskiej tenisistki nie spodobały się agentowi Rosjanki, który skrytykował naszą zawodniczkę.
Przypomnijmy, Szarapowa wraca na kort po dyskwalifikacji za stosowanie niedozwolonych środków. Normalnie rosyjska tenisistka powinna brać udział w kwalifikacjach do prestiżowych turniejów. Jednak wielu organizatorów takich imprez robi dla niej wyjątki i przyznaje tzw. "dzikie karty. Dzięki temu Szarapowa zagra m.in. w Stuttgarcie, Rzymie i Madrycie.
Nie wszystkim się to podoba. W tym gronie jest też Agnieszka Radwańska. - uważa Radwańska
Słowa Polki nie spodobały się agentowi Szarapowej, który ostro skomentował wypowiedź tenisistki z Krakowa. - twierdzi Max Eisenbud.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Powiązane