Szansa na zostanie pierwszą rakietą świata dzięki występowi w stolicy Chin pojawiła się u Halep po tym, gdy w pierwszej rundzie skreczowała z powodu choroby obecna liderka Garbine Muguruza. Hiszpanka była na szczycie zestawienia niespełna miesiąc.

Reklama

26-letnia zawodniczka z Konstancy długo czekała na to, by po raz pierwszy w karierze zasiąść na fotelu liderki. W tym roku była tego bardzo bliska wcześniej trzykrotnie. W finale French Open przegrała jednak z sensacyjnie z Ostapenko, w ćwierćfinale Wimbledonu z Brytyjką Johanną Kontą, a w Cincinnati z Muguruzą.

Halep jest pierwszą w historii Rumunką na czele zestawienia WTA. W tym roku wyjątkowo często dochodzi do zmian na szczycie zestawienia tenisistek. Po styczniowym triumfie w Australian Open znajdowała się na nim Amerykanka Serena Williams. Od końcówki marca do połowy lipca pierwszą rakietą rakietą świata była nią ponownie Angelique Kerber. Po Niemce polskiego pochodzenia została nią Czeszka Karolina Pliskova, którą 11 września zmieniła Muguruza.

W finale w Pekinie Halep zmierzy się z rozstawioną z "12" Czeszką Petrą Kvitovą lub Francuzką Caroline Garcią.

Występująca z "11" w Pekinie Agnieszka Radwańska odpadła w środę, po porażce w 1/8 finału z Rosjanką Darią Kasatkiną 6:4, 5:7, 2:6. Magda Linette skreczowała w meczu otwarcia.