Poprzednio w Wielkim Szlemie rywalizowały w finale Australian Open 2017. - zaznaczyła Venus, odnosząc się do ówczesnej ciąży siostry.
Tym razem zmierzyły się już na dość wczesnym etapie zmagań, bo Serena, która wiosną wróciła na korty po 13-miesięcznej przerwie macierzyńskiej, zdołała się dotychczas przedostać na 26. miejsce w światowym rankingu, choć w dowód uznania, zasług i potencjału organizatorzy "zawyżyli" jej numer rozstawienia na 17. Venus z kolei jest 16.
Spotkanie miało jednak jednostronny charakter. Młodsza z rodzeństwa, która celuje w 24. tytuł singlowy w Wielkim Szlemie, potrzebowała jedynie 73 minut, by wygrać.
- podkreśliła Serena.
Jedyny moment niepewność w całym pojedynku to sytuacja, w której faworytka skręciła kostkę i pomocy musiał jej udzielić lekarz. - wspomniała.
Był to ich 30. pojedynek i 18. wygrana Sereny. W Wielkim Szlemie wygrała 11 z ich 16 konfrontacji.
- tłumaczyła Venus Williams.
W Nowym Jorku zagrały przeciw sobie po raz szósty. Dwukrotnie miało to miejsce w finale - 17 lat temu górą była Venus, a w kolejnej edycji Serena, która ma szansę na siódmy triumf w tej imprezie.
Trzecia runda to najwcześniejszy od 20 lat etap zmagań, w którym trafiły na siebie w zawodach tej rangi. W drugiej fazie rywalizacji w Australian Open 1998 lepsza była starsza o rok od siostry Venus. Była to ich pierwsza konfrontacja od momentu, gdy zostały profesjonalnie grającymi zawodniczkami.
- zaznaczyła Serena, która tegoroczne występy na kortach Flushing Meadows rozpoczęła od zwycięstwa nad Magdą Linette.
W 1/8 finału spotka się z Estonką Kaią Kanepi, która w 1. rundzie wyeliminowała liderkę klasyfikacji tenisistek Rumunkę Simonę Halep.
Siostry Williams mają na koncie łącznie 30 tytułów wielkoszlemowych w singlu - 23 z nich wywalczyła Serena, a siedem Venus. Taki wynik wzbudza uznanie dla nich w tenisowym świecie.
- podkreślił Brytyjczyk Andy Murray.