Dziennik Gazeta Prawana logo

Djokovic nie obroni tytułu na US Open. Kontuzja zmusiła go do kreczu

2 września 2019, 07:58
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Novak Djokovic
Novak Djokovic/PAP/EPA
Lider rankingu tenisistów Novak Djokovic nie obroni tytułu w wielkoszlemowym turnieju US Open w Nowym Jorku. Z powodu kontuzji ramienia Serb skreczował na początku trzeciego seta pojedynku ze Stanem Wawrinką w 1/8 finału. Dwie pierwsze partie wygrał Szwajcar.

Djokovic już w meczu drugiej rundy z Argentyńczykiem Juanem Ignacio Londero narzekał na ból ramienia. Wtedy poradził sobie bez straty seta, podobnie jak w kolejnym spotkaniu z Amerykaninem Denisem Kudlą, po którym przyznał, że "od poprzedniego pojedynku nastąpiła ogromna poprawa".

W niedzielę, mimo bólu, podjął wyzwanie, ale Szwajcar był za mocny. Pierwszego seta wygrał 6;4, dzięki jednemu przełamaniu. W drugim to Serb wyszedł na 3:0, a później 4:1, ale od tego momentu zaczął przeżywać kryzys. Ostatecznie tę odsłonę przegrał 5:7, a zaraz po jej zakończeniu poprosił o pomoc medyczną. Po krótkim masażu wrócił na kort. Zrezygnował z dalszej gry, gdy Wawrinka przełamał jego podanie w trzecim gemie trzeciego seta.

"Ból towarzyszył mi od kilku tygodni. Raz był silniejszy, raz słabszy. Oczywiście fizjoterapeuta i środki przeciwbólowe robiły swoje, ale raz pomagało, a raz nie. Dziś doszedłem do ściany. Wiem, że nie mógłbym zrobić nic więcej, bo po prostu nie dałem już rady grać" - przyznał Djokovic, który na korcie serdecznie wyściskał się z Wawrinką i miło pożegnał z nowojorską publicznością.

16-krotny triumfator zawodów Wielkiego Szlema chciał w Nowym Jorku zrobić kolejny krok, by dogonić mającego w dorobku 20 takich trofeów Rogera Federera.

"Jedna szansa na to, co najważniejsze w naszej dyscyplinie właśnie mi uciekła, ale mam nadzieję, że jeszcze kilka lat gry przede mną. Muszę się tylko solidnie wyleczyć i wrócę z pełną energią" - dodał "Djoko".

Była to 25. potyczka obu zawodników i dopiero szósta porażka Serba. Poprzednio zmierzyli się w trzy lata, także na kortach Flushing Meadows, ale w finale. 33-letni Szwajcar odniósł wtedy trzecie w karierze, ale ostatnie jak to tej pory zwycięstwo wielkoszlemowe.

Wawrinka, który w ćwierćfinale zmierzy się z rozstawionym z "piątką" Rosjaninem Daniiłem Miedwiediewem, przyznał, że miał świadomość kłopotów rywala, ale skupiał się na swojej grze.

"Widziałem, że Novak ma problemy, ale skupiałem się na własnej grze. Wszyscy wiemy, że to wielki wojownik i nawet mimo słabości może być groźny" - wspomniał.

W tym roku były trzeci tenisista globu (obecnie 24. ATP) był już w ćwierćfinale paryskiego French Open. Jeśli poradzi sobie z Miedwiediewem, to w półfinale może dojść do "derbowej" konfrontacji z Rogerem Federerem. Słynnego rodaka wcześniej czeka mecz z Bułgarem Grigorem Dimitrowem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj