Williams przewróciła się w pierwszym secie i wówczas uszkodziła prawą kostkę. W trakcie drugiej odsłony poprosiła o przerwę medyczną, podczas której dość długo udzielano jej pomocy. Wróciła na kort z bandażem na nodze.

"Chciałam jak najszybciej użyć tape'a, by ucisnąć to miejsce" - zaznaczyła po spotkaniu. Przyznała wówczas, że doszło do skręcenia.

Po powrocie na kort na początku miała nieco kłopotów, ale ostatecznie pewnie pokonała Martic. Posłała 38 winnerów i wygrała 80 procent akcji po swoim pierwszym podaniu w spotkaniu, które trwało niewiele ponad półtorej godziny.

W tym sezonie ma pecha jeśli chodzi o kwestie zdrowotne. Najpierw miała kłopoty z kolanem, a ostatnio z plecami, ale kilka dni temu zapewniła, że czuje się już dobrze.

"Gdy uszkodziłam kostkę, to powiedziałam sama do siebie +O nie, nie, znowu. Ledwo zaczęłam chodzić!+" - relacjonowała później była liderka światowego rankingu.

Słynna Amerykanka ma w dorobku 23 tytuły wielkoszlemowe w singlu, co jest rekordem w liczonej od 1968 roku Open Erze. Ostatni z nich wywalczyła w styczniu 2017, będąc w początkowym etapie ciąży. Wciąż marzy o zdobyciu 24., dzięki któremu zrównałaby się z liderką klasyfikacji wszech czasów Australijką Margaret Court.

Po przerwie macierzyńskiej w ubiegłym roku trzy razy dotarła do finału, ale za każdym razem musiała uznać wyższość rywalek. Zagrała m.in. w decydującym meczu poprzedniej edycji US Open. Występ ten został zapamiętany z uwagi na kontrowersyjne zachowanie gwiazdy tenisa, która wdała się w ostry spór z portugalskim sędzią Carlosem Ramosem. Nazwała go m.in. złodziejem i kłamcą.

W US Open zwyciężyła dotychczas sześć razy (1999, 2002, 2008, 2012-14). W niedzielę po raz 16. awansowała do ćwierćfinału tej imprezy.

"20 lat temu wygrałam tu po raz pierwszy? Jestem aż taka stara?" - dziwiła się z uśmiechem Williams, która jesienią skończy 38 lat.

Jej kolejną rywalką będzie rozstawiona z "18" Chinka Qiang Wang, która wyeliminowała w niedzielę Australijkę Ashleigh Barty (2.).