Dziennik Gazeta Prawana logo

Błyskawiczny triumf Sereny Williams. W 44 minuty awansowała do półfinału US Open

4 września 2019, 10:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Serena Williams
Serena Williams/PAP/EPA
Zaledwie 44 minut potrzebowała rozstawiona z "ósemką" Serena Williams, by pokonać Chinkę Qiang Wang (18.) 6:1, 6:0 w ćwierćfinale wielkoszlemowego US Open. Słynna amerykańska tenisistka zanotowała tym samym 100. wygrany mecz w singlu w nowojorskim turnieju.

W 1/8 finału Williams napędziła swoim sympatykom nieco strachu, gdy w pierwszym secie przewróciła się, uszkadzając przy tym kostkę. Zawodniczka, która jesienią skończy 38 lat, wróciła jednak po późniejszej przerwie medycznej na kort i w efektownym stylu awansowała do "ósemki". We wtorek z kolei rozgromiła Wang, potwierdzając, że jest faworytką tegorocznej edycji US Open.

Azjatka, która w 1/8 finału wyeliminowała wiceliderkę rankingu WTA Australijkę Ashleigh Barty, nigdy wcześniej nie przeszła trzeciej rundy w imprezie wielkoszlemowej. Debiutując w ćwierćfinale, nie miała żadnego uderzenia wygrywającego przy 25 po stronie rywalki. Ta ostatnia wygrała 90 procent akcji po swoim pierwszym podaniu.

Utytułowana Amerykanka tym samym zanotowała 100. zwycięstwo w grze pojedynczej na kortach kompleksu Flushing Meadows. Jak podali organizatorzy, pierwsze odniosła 31 sierpnia 1998 roku, czyli 7 674 dni temu.

"Nigdy nie sądziłam, że dotrę do +setki+. To coś wyjątkowego i nie chcę by minęło" - zaznaczyła.

Williams ma w dorobku 23 tytuły wielkoszlemowe w singlu, co jest rekordem w liczonej od 1968 roku Open Erze. Ostatni z nich wywalczyła w styczniu 2017, będąc w początkowym etapie ciąży. Wciąż marzy o zdobyciu 24., dzięki któremu zrównałaby się z liderką klasyfikacji wszech czasów Australijką Margaret Court.

Była liderka światowego rankingu po przerwie macierzyńskiej w ubiegłym roku trzy razy dotarła do finału, ale za każdym razem musiała uznać wyższość rywalek. Zagrała m.in. w decydującym meczu poprzedniej edycji US Open. Występ ten został zapamiętany z uwagi na kontrowersyjne zachowanie gwiazdy tenisa, która wdała się w ostry spór z portugalskim sędzią Carlosem Ramosem. Nazwała go m.in. złodziejem i kłamcą.

W Nowym Jorku zwyciężyła dotychczas sześć razy (1999, 2002, 2008, 2012-14). We wtorek po raz 13. awansowała do półfinału tej imprezy. W tej fazie rywalizacji czeka ją teraz pojedynek z występującą z numerem piątym Jeliną Switoliną. Z młodszą o 13 lat przeciwniczką zmierzy się po raz szósty. Wygrała cztery z dotychczasowych ich konfrontacji. W ostatniej jednak - w 1/8 finału turnieju olimpijskiego w Rio de Janeiro - górą była Ukrainka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj