Sklasyfikowana na 157. miejscu w światowym rankingu Polka wywiązała się z roli faworytki, chociaż Alves (342. pozycja) postawiła trudne warunki i w drugim secie prowadziła 2:0.

Reklama

Pierwsza partia długo była wyrównana. Fręch najpierw wygrała szóstego gema do zera, wyrównując na 3:3, a potem przełamała serwis Brazylijki, obejmując prowadzenie. Od tego momentu Alves grała nerwowo, częściej się myliła i skończyło się wygraną zawodniczki gospodarzy 6:4.

Początek drugiego seta był dobry w wykonaniu żywiołowo reagującej na wydarzenia na korcie Brazylijki. Wygrała dwa gemy, ale potem przegrała kolejne cztery i już nie zdołała odwrócić losów rywalizacji.

W drugim piątkowym starciu Urszula Radwańska zagra z Laurą Pigossi. Kolejne dwa single i ewentualnego debla zaplanowano na sobotę. Mecz toczy się do trzech zwycięstw.

Stawką bytomskiej rywalizacji jest awans do przyszłorocznychh baraży o prawo gry w finałowym turnieju Billie Jean King Cup (dawniej Puchar Federacji).