W kolejnym sobotnim spotkaniu Katarzyna Kawa zagra z Caroliną Meligeni Alves.

Reklama

O losie rywalizacji Fręch z Pigossi decydował tie-break trzeciego seta. Wcześniej w tej partii Polka musiał odrabiać straty. Przegrywała 1:3, 2:4, 4:5, 5:6. Za każdym razem „wracała” do gry.

W ekipie gości bywało nerwowo. Kapitan reprezentacji Brazylii Roberta Burzagli wdawała się w długie dyskusje z sędzią. Tie-breaka Fręch prowadziła 3:0, później był remis 4:4, ale końcówka trwającego 3 godziny i 4 minuty pojedynku należała do Polki. Stawką rywalizacji w bytomskiej hali jest awans do przyszłorocznych baraży o prawo gry w finałowym turnieju Billie Jean King Cup (dawniej Puchar Federacji).