Zacięty pojedynek Djokovica z Tsitsipasem rozpoczął się w piątek, ale dokończenie go wówczas uniemożliwił deszcz. Z tego powodu dwukrotnie był on przerywany, a po drugim razie dokończenie zmagań przeniesiono na kolejny dzień. Skorzystał na tym zawodnik z Belgradu, który przegrywał wówczas 4:6, 1:2.

Reklama

Po wznowieniu rywalizacji nie od razu udało mu się odrobić stratę - w drugiej odsłonie przegrywał 2:4, ale w ósmym gemie wykorzystał piątego "break pointa" i doprowadził do remisu. Kolejne przełamanie zaliczył przy prowadzeniu 6:5 i wtedy zamienił na punkt czwartą piłkę setową. Decydująca partia również nie zaczęła się po jego myśli - to 22-letni Grek prowadził 3:1. Odrobienie tej straty nie dało faworytowi jeszcze spokoju, bowiem przy stanie 4:4 przegrał własnego gema serwisowego. Ponownie jednak wyszedł z opałów, zapisując potem na swoim koncie trzy kolejne gemy.

Była to siódma konfrontacja tych graczy i po raz piąty górą był Djokovic. Wygrał też wszystkie trzy ich pojedynki na kortach ziemnych.

"Można odnieść wrażenie, że rozegraliśmy dwa mecze - wczorajszy i dzisiejszy. W pierwszym Stefanos był lepszy. Dziś też lepiej zaczął, ale jakoś udało mi się utrzymać nerwy na wodzy i przełamać go w ważnych momentach w drugim i trzecim secie. To kwestia trochę szczęścia, trochę siły mentalnej i właściwej taktyki w odpowiednim czasie. Jedno zagranie, nawet nie jeden punkt, a jedno zagranie tak naprawdę zdecydowało o tym, kto był zwycięzcą. Cieszę się, że to było moim udziałem" - podsumował po meczu Serb, który za tydzień skończy 34 lata.

Do czołowej czwórki prestiżowego turnieju na rzymskiej "mączce" (pula nagród 2,08 mln euro) awansował po raz ósmy z rzędu. Do finału dotarł jak na razie 10 razy, a połowę spotkań o taką stawkę wygrał.

Półfinał tegorocznej edycji rozegra jeszcze w sobotę. Jego rywalem będzie zaś reprezentant gospodarzy Lorenzo Sonego. Będący 33. rakietą świata Włoch w rozgrywanym w całości w sobotę ćwierćfinale wyeliminował Rublowa 3:6, 6:4, 6:3.

Drugą parę utworzą rozstawiony z numerem drugim Hiszpan Rafael Nadal i Amerykanin Reilly Opelka. Pierwszy z tej dwójki po raz 12. zagra w półfinale tych zawodów, a triumfował w niej dziewięciokrotnie.

Rozstawiony z numerem 15. Hubert Hurkacz skreczował w meczu pierwszej rundy, a spotkanie na tym samym etapie zmagań przegrał Kamil Majchrzak. Deblista Łukasz Kubot z kolei odpadł w drugiej rundzie. Lubinianin kilka dni temu zakończył współpracę z Holendrem Wesleyem Koolhofem, a w Rzymie wystąpił z Chorwatem Franko Skugorem.

Wyniki ćwierćfinałów:
Novak Djokovic (Serbia, 1) - Stefanos Tsitsipas (Grecja, 5) 4:6, 7:5, 7:5
Lorenzo Sonego (Włochy) - Andriej Rublow (Rosja, 7) 3:6, 6:4, 6:3
Rafael Nadal (Hiszpania, 2) - Alexander Zverev (Niemcy, 6) 6:3, 6:4
Reilly Opelka (USA) - Federico Delbonis (Argentyna) 7:5, 7:6 (7-2)