Dziennik Gazeta Prawana logo

Świątek przed Wimbledonem: Jadę tam, by się uczyć

27 czerwca 2021, 12:34
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Iga Świątek
<p>Iga Świątek</p>/Newspix
Rozstawiona z numerem siódmym Iga Świątek jako jedyna z trojga polskich singlistów rozpocznie w poniedziałek udział w wielkoszlemowym Wimbledonie. Pod koniec pierwszego dnia rywalizacji tenisistka z Raszyna zmierzy się z doświadczoną Tajwanką Su-Wei Hsieh.

20-letnia Polka podkreślała nieraz w ostatnich tygodniach, że - mając świadomość braku doświadczenia w grze na kortach trawiastych - do startu w Londynie przystąpi bez presji i oczekiwań. Co prawda wystąpi z "siódemką" i jest triumfatorką juniorskiej edycji tej imprezy sprzed trzech lat, ale na tej nawierzchni rozegrała jako seniorka łącznie zaledwie osiem meczów.

Przed tegorocznym Wimbledonem zaliczyła tylko jeden występ na trawie - w tym tygodniu w zawodach WTA w Eastbourne. W pierwszej rundzie dość długo się męczyła, ale jeszcze udało się jej wygrać, w drugiej przegrała po kolejnym trzysetowym spotkaniu.

- zaznaczyła triumfatorka ubiegłorocznego French Open.

Doświadczenia nie brakuje za to Hsieh. Będąca 66. rakietą świata tenisistka po raz 12. wystąpi w głównej drabince Wimbledonu w singlu. Dodatkowo wygrała go dwukrotnie w deblu (2013, 2019). 35-letnia Azjatka od lat z powodzeniem łączy starty w obu konkurencjach. W drugiej z nich łącznie wywalczyła trzy tytuły wielkoszlemowe. W singlu w zmaganiach tej rangi jej najlepszym wynikiem jest ćwierćfinał tegorocznego Australian Open. W Londynie w 2018 roku odpadła rundę wcześniej.

Nieprzewidywalna Tajwanka

Tajwanka prezentuje trudny dla rywalek tenis i nieraz w przeszłości sprawiała niespodzianki, eliminując faworytki.

- przyznała podopieczna trenera Piotra Sierzputowskiego.

Ze Hsieh zmierzy się po raz drugi w singlu. W drugiej rundzie poprzedniej edycji French Open pewnie wygrała. Trafiły na siebie też w tym sezonie na paryskich kortach im. Rolanda Garrosa, ale w deblu. Świątek i Amerykanka Bethanie Mattek-Sands wyeliminowały w 1/8 finału będące turniejowymi "jedynkami" Tajwankę i Belgijkę Elise Mertens, choć w trzecim, decydującym secie przegrywały już 1:5.

 - podsumowała Polka.

We wtorek do rywalizacji włączy się pozostała dwójka polskich singlistów - rozstawiony z "14" Hubert Hurkacz i Magda Linette.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj