Miedwiediew w tym roku na razie bez większego trudu pokonuje kolejnych rywali na kortach Flushing Meadows. W trzech rundach stracił 22 gemy, a każdy z meczów kończył przed upływem dwóch godzin gry.
W piątek w pierwszym secie półfinalista US Open sprzed roku i finalista edycji 2019 popełnił tylko trzy niewymuszone błędy. Zaliczył w całym spotkaniu 34 uderzenia wygrywające, wobec 16 Hiszpana. Tylko raz mieszkający na stałe w Monte Carlo Rosjanin stracił własne podanie, a w sumie zdobył 32 punkty więcej.
Głównym pozytywem jest zwycięstwo w trzech setach. To w każdym turnieju Wielkiego Szlema ma znaczenie. Ale generalnie grałem dobrze i mogę być zadowolony z dyspozycji w Nowym Jorku - podsumował Miedwiediew, który wciąż czeka na pierwszy triumf w jednym z czterech najważniejszych turniejów w sezonie.
W sierpniu Rosjanin po raz czwarty w karierze zwyciężył w imprezie rangi Masters 1000, tym razem w Toronto. Łącznie ma 12 tytułów w singlu.
O awans do "ósemki" Miedwiediew powalczy z lepszym z pary Daniel Evans (W. Brytania, 24) - Alexei Popyrin (Australia).