Dziennik Gazeta Prawana logo

ATP Finals. Trudne zadanie Hurkacza. Nie wszystko jest w jego rękach

18 listopada 2021, 07:57
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Hubert Hurkacz
<p>Hubert Hurkacz</p>/PAP/EPA
Hubert Hurkacz o godz. 14 ma zagrać z Alexandrem Zverevem w swoich trzecim meczu turnieju ATP Finals w Turynie. By awansować do półfinału polski tenisista nie tylko musi pokonać wyżej notowanego Niemca, ale też liczyć na korzystny wynik w drugim spotkaniu jego grupy.

Debiutujący w kończącej sezon imprezie masters i rozstawiony z numerem siódmym Hurkacz ma na koncie dwie porażki. Najpierw uległ w trzech setach i po dobrej grze Rosjaninowi Daniiłowi Miedwiediewowi (2.), a następnie przegrał w dwóch partiach z Włochem Jannikiem Sinnerem, który jako rezerwowy zastąpił w obsadzie kontuzjowanego rodaka Matteo Berrettiniego. Wobec tego, by znaleźć się w "czwórce" wrocławianin nie tylko musi pokonać Zvereva (3.), ale też liczyć, że wieczorem broniący tytułu Miedwiediew, który jest już pewny awansu, wygra z Sinnerem.

Niemiec, który ma bilans 1-1, jest w bardziej komfortowej sytuacji. Przepustkę do półfinału zapewni mu zwycięstwo nad Polakiem, bez oglądania się na wynik pojedynku zamykającego rywalizację w Grupie Czerwonej.

Gracz z Hamburga choć jest rówieśnikiem Hurkacza, to jest od niego znacznie bardziej doświadczony i utytułowany. Zna już smak triumfu w ATP Finals - poznał go trzy lata temu. W kolejnym sezonie zmagał się z kryzysem formy, ale w obecnym znów bryluje - wygrał cztery turnieje ATP oraz wywalczył w Tokio olimpijskie złoto.

W przeszłości zawodnicy ci zmierzyli się raz - dwa lata temu w Madrycie w 1/8 finału po trzysetowym spotkaniu górą był Niemiec rosyjskiego pochodzenia. Tam jednak rywalizowali na ziemnej nawierzchni, a teraz czeka ich mecz na korcie twardym i to w hali. Wówczas też Zverev był czwartą rakietą świata, a Hurkacz 52. Obecnie różnica jest znacznie mniejsza - jest trzeci, a wrocławianin dziewiąty.

Obserwujący z boksu Polaka jego mecz z Sinnerem Wojciech Fibak w rozmowie z dziennikarzami zwrócił zaś uwagę, że podopieczny trenera Craiga Boyntona podkręcił nieco stopę przy ślizgu podczas jednej z akcji. W środę niektóre włoskie media zaczęły sugerować, że być może Hurkacz nie przystąpi więc do meczu ze Zverevem. Wskazywały też, że nie trenował tego dnia na korcie. Tak samo jednak zawodnik, który w tym sezonie wygrał trzy turnieje ATP i dotarł do półfinału wielkoszlemowego Wimbledonu, postąpił po pierwszym meczu w Turynie. Zamiast tego zdecydował się wówczas na zajęcia z trenerem przygotowania fizycznego. Jak na razie pogłoski o jego ewentualnym wycofaniu się nie znalazły oficjalnego potwierdzenia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj