Drugą półfinałową parę tworzą Rosjanin Daniił Miedwiediew i Norweg Casper Ruud.
Wieczorny mecz Grupy Zielonej nie miał większego znaczenia. Djokovic już wcześniej zapewnił sobie awans z pierwszego miejsca, a Norrie, który jako rezerwowy w trakcie imprezy zastąpił kontuzjowanego Greka Stefanosa Tsitsipasa, nie miał już szans na miejsce w półfinale. Zapewne dlatego kibice w Turynie emocji nie doświadczyli. Djokovic bez najmniejszych problemów w niewiele ponad godzinę rozbił rywala, sprawiając wrażenie, jakby to była dla niego tylko bardziej intensywna rozgrzewka.
Walczący o szósty triumf w kończącej sezon imprezie masters Serb w sobotę zapewne będzie miał trudniejsze zadanie. Ze Zverevem grał do tej pory 10 razy i wygrał siedmiokrotnie. Po raz ostatni spotkali się w półfinale tegorocznego US Open i po pięciosetowym meczu lepszy okazał się Djokovic.
Wcześniej w piątek awans z drugiego miejsca w Grupie Zielonej zapewnił sobie Ruud, po zaciętym spotkaniu pokonując Rosjanina Andrieja Rublowa 2:6, 7:5, 7:6 (7-5).
W Grupie Czerwonej grał Hubert Hurkacz, ale po trzech porażkach odpadł z turnieju.
(PAP)
krys/ cegl/
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.