Świątek zwyciężyła w Melbourne 6:2, 6:3 w nieco ponad półtorej godziny.
- przyznała 20-letnia Polka na antenie Eurosportu.
Zawodniczki zmierzyły się wcześniej tylko raz - w ubiegłym roku w Eastbourne, gdzie górą była Kasatkina.
- analizowała.
Co ze zmianą stylu gry?
Polka zapowiedziała, że w najbliższych miesiącach nie zamierza przestawić się na bardziej agresywny styl gry, z częstym podchodzeniem do siatki.
- powiedziała.
Świątek powtórzyła swój najlepszy wynik w Australian Open. W czwartej rundzie, czyli 1/8 finału, grała także w 2020 i 2021 roku.
- zaznaczyła.
Świątek nie patrzy na drabinkę
W kolejnej rundzie Polka zmierzy się albo z Rumunką Soraną Cirsteą, albo z rozstawioną z numerem 10. Rosjanką Anastazją Pawliuczenkową. Jak przyznała, nie miała pojęcia, kto może być jej kolejną rywalką.
- powiedziała z uśmiechem Świątek.
W trakcie poprzedniego turnieju Wielkiego Szlema w Nowym Jorku wolny czas spędzała m.in. czytając "Przeminęło z wiatrem". A teraz?
- przekazała na zakończenie polska tenisistka, która ponownie pojawi się na korcie w poniedziałek.