Po kilkunastu minutach meczu wydawało się, że znacznie wyżej notowany Majchrzak (75. ATP) nie będzie miał żadnych problemów z pokonaniem Borgesa (165. ATP). Prowadził już 5:0, później wprawdzie przegrał swoje podanie, ale seta rozstrzygnął do trzech. Później było już jednak znacznie gorzej. Polak popełniał coraz więcej niewymuszonych błędów i po dwóch godzinach gry niespodziewanie uległ tenisiście gospodarzy.
Jeszcze dłużej, ponad dwie i pół godziny, trwało pierwsze spotkanie, w którym Żuk (190. ATP) stawił zacięty opór liderowi drużyny Portugalii Sousie, ale przegrał w trzech setach.
Na sobotę zaplanowano konfrontację deblową i dwa mecze singlowe. Gospodarzom wystarczy zwycięstwo w jednym z tych spotkań, by cieszyć się z awansu
Podopieczni kapitana Mariusza Fyrstenberga muszą sobie radzić w Portugalii bez Huberta Hurkacza, którego czeka ważny turniej w Indian Wells. Oprócz niego zabrakło także doświadczonego deblisty Łukasza Kubota, który obecnie dochodzi do siebie po operacji kolana.
Od 2018 roku biało-czerwoni mogą się pochwalić serią dziewięciu zwycięstw w Pucharze Davisa. Dwa ostatnie Polska odniosła w Kaliszu, pokonując w marcu 2020 roku Hongkong 4:0 w meczu barażowym, a dokładnie rok później – Salwador 3:1 już w Grupie Światowej II. Rywalizację w poprzedniej edycji rozłożono na dwa lata z powodu pandemii.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.