Dziennik Gazeta Prawana logo

Osaka wyeliminowana przez ból pleców. Porażka Raducanu w Toronto

10 sierpnia 2022, 07:57
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Naomi Osaka
<p>Naomi Osaka</p>/Shutterstock
Japonka Naomi Osaka z powodu bólu pleców nie dokończyła meczu z Estonką Kaią Kanepi w drugiej rundzie tenisowego turnieju WTA rangi 1000 w Toronto (pula nagród 2,7 mln USD). Z imprezą pożegnała się też mistrzyni US Open Brytyjka Emma Raducanu.

Wiadomością dnia w Toronto, by ogłoszenie przez Serenę Williams decyzji, że wkrótce - prawdopodobnie po tegorocznym US Open - zakończy karierę i pożegna się z zawodowym tenisem. Jednak na korcie nie brakowało ciekawych wydarzeń.

Próbująca wrócić do dawnej dyspozycji Osaka, dwukrotna triumfatorka US Open i była liderka światowego rankingu, przed tygodniem pojawiła się na korcie po trzymiesięcznej przerwie. W San Jose rozegrała dwa mecze, a w Toronto już w pierwszym doznała urazu i przerwała grę przy stanie 7:6 (7-4), 3:0 dla Kanepi.

- przyznała ze łzami w oczach Osaka, która od wielu miesięcy zmaga się z zarówno z problemami fizycznymi, jak i psychicznymi, a jej ostatnim wielkim sukcesem było zwycięstwo w Australian Open 2021.

Raducanu także nie może nawiązać do formy sprzed roku, która zapewniła jej sensacyjną wygraną w US Open. W 2. rundzie urodzona w... Toronto Brytyjka uległa broniącej tytułu Włoszce Camili Giorgi 6:7 (0-7), 2:6.

- przyznała 10. w światowym rankingu córka Chinki i Rumuna.

Miejscowym kibicom radość sprawiła za to Bianca Andreescu. Najlepsza w Toronto w 2019 roku Kanadyjka pokonała Darię Ksatkinę 7:6 (7-5), 6:4. Rosjanka przyjechała do Kanady po triumfie w San Jose i w roli nowej dziewiątej rakiety świata.

W środę do akcji wkroczy Iga Świątek. Polka, najwyżej rozstawiona w turnieju, zagra o 1/8 finału z reprezentującą Australię Ajlą Tomljanovic. Z 72. w zestawieniu WTA i o osiem lat starszą rywalką zagra po raz drugi w karierze. Tenisistki te rywalizowały już przed trzema laty w... Toronto. Wtedy urodzona w Zagrzebiu Tomljanovic skreczowała przy prowadzeniu Świątek 4:1 w pierwszym secie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraLewandowski poleciał do Mediolanu. Wiadomo, co tam robił »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj