Z czasem triumfator 22 imprez wielkoszlemowych odnalazł rytm i zaczął przeważać nad rywalem, który dość sensacyjnie wyeliminował go z rywalizacji w Nowym Jorku przed siedmioma laty.
W czwartym secie, przy prowadzeniu 3:0, Hiszpan miał jednak pecha - jego rakieta odbiła się od ziemi i uderzyła go w nos, powodując krwawienie. Konieczna była przerwa medyczna. Nadal nie stracił jednak koncentracji i sięgnął po zwycięstwo.
powiedział 36-letni tenisista.
Także pierwsze spotkanie tegorocznej edycji US Open nie rozpoczęło się po myśli Hiszpana. Potrzebował ponad trzech godzin, aby pokonać 198. w światowym rankingu Australijczyka Rinky'ego Hijikatę 4:6, 6:2, 6:3, 6:3.
Jak przyznał Nadal, po uderzeniu rakietą czuł ból i kręciło mu się w głowie.
- ocenił Nadal.
Jego kolejnym rywalem będzie Francuz Richard Gasquet, z którym Hiszpan nie przegrał ani razu w... 18 pojedynkach.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
