Dziennik Gazeta Prawana logo

Hubert Hurkacz: Jestem zawiedziony. Dostałem cenną lekcję

2 września 2022, 08:20
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Hubert Hurkacz
<p>Hubert Hurkacz</p>/PAP
"Brakowało darmowych punktów z serwisu" - przyznał Hubert Hurkacz po porażce z białoruskim tenisistą Ilją Iwaszką 4:6, 6:4, 6:7 (5-7), 3:6 w wielkoszlemowym US Open. Trzecia runda w Nowym Jorku pozostaje dla Polaka czymś nieosiągalnym.

Drugi występ Hurkacza w tegorocznej edycji US Open zaczynał się, gdy nad Flushing Meadows zachodziło słońce. Mecz toczył się w wyjątkowo pięknej scenerii, bo kort nr 12 znajduje się tuż przy Arthur Ashe Stadium, podświetlonym tego wieczoru na tęczowo.

- przyznał później 25-letni wrocławianin.

Kolorowo z jego perspektywy nie było jednak na korcie, bo Polak niespodziewanie - jego rywal jest 63 miejsca niżej w rankingu światowym - napotkał na silny opór Białorusina. Iwaszka przede wszystkim świetnie biegał i dochodził do niemal wszystkich piłek. Nie dysponował mocnym serwisem, ale w defensywie spisywał się bardzo dobrze.

- skomentował Hurkacz.

W drugim secie lepiej i bardziej cierpliwie budował akcje, ale Iwaszka nie odpuszczał. Hurkacz wyrównał jednak stan meczu dzięki przełamaniu w ostatnim gemie.

- tłumaczył podopieczny amerykańskiego trenera Craiga Boyntona.

Na trzecią partię Polak wyszedł po przerwie toaletowej. Ale zamiast odświeżonej postawy szybko przegrał swoje podanie i po chwili przegrywał już 0:2. Jak powiedział na konferencji po meczu, nie było to wynikiem braku koncentracji.

- przyznał wrocławianin.

Później wyszedł na prowadzenie 4:3, przy remisie 5:5 "uciekł spod topora", bo rywal miał dwie piłki na przełamanie. O wszystkim zdecydował tie-break - na początku błędy popełniał Iwaszka, a pod koniec Hurkacz, który ostatecznie przegrał 5-7. Set trwał 70 minut, czyli prawie tyle samo co cały czwartkowy mecz Igi Świątek ze Sloane Stephens.

- wskazał Polak.

Początek czwartego seta to kopia sytuacji z trzeciego. Iwaszka błyskawicznie przełamał Polaka i potem - mimo ambitnej postawy Hurkacza - podwyższył na 3:0. Tej przewagi już nie wypuścił z rąk. Białorusin wygrał jednak kolejne cztery piłki i cały mecz 3:1.

- dodał Polak.

Hurkacz nie ma dokładnie sprecyzowanych planów na dalszą część sezonu, ale - jak zdradził - z pewnością poleci szukać szczęścia do francuskiego Metz. Z Nowego Jorku wyjedzie niezadowolony.

Jestem zawiedziony jak ten turniej się potoczył. Cały czas się jednak rozwijam i szukam doświadczenia. Dziś dostałem cenną lekcję - podsumował.

Z Nowego Jorku dla PAP - Tomasz Moczerniuk

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj