Norweg od początku narzucił rywalowi swoje warunki gry i szybko triumfował w pierwszym secie, pozwalając mu jedynie na wygranie jednego gema. Berrettini w drugiej partii zaczął grać nieco lepiej, jednak mimo pogoni w końcówce nie zdołał przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść.
W trzecim secie wydawało się, że Włoch zdoła przedłużyć rywalizację, bowiem prowadził już 5:2. Ruud przełamał jednak rywala, po czym pewnie utrzymał swoje podanie i okazał się minimalnie lepszy w tie-breaku.
- przyznał po spotkaniu Norweg.
Wobec porażki Daniiła Miedwiediewa w 1/8 finału Ruud ma szansę na zostanie nowym numerem jeden na świecie, podobnie jak Hiszpan Carlos Alcaraz.
- powiedział tenisista, który do US Open podchodził jako siódmy w rankingu ATP.
Jego rywala wyłoni starcie Australijczyka Kyrgiosa z Rosjaninem Chaczanowem, które zostanie rozegrane w nocy z wtorku na środę.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
