Dziennik Gazeta Prawana logo

Iga Świątek w Ostrawie zaczyna intensywną końcówkę sezonu

29 września 2022, 11:10
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Iga Świątek
<p>Iga Świątek</p>/Shutterstock
W poniedziałek w Ostrawie rozpocznie się silnie obsadzony turniej WTA. Gwiazdą numer jeden czeskiej imprezy będzie liderka światowego rankingu Iga Świątek. Polska tenisistka zacznie tam intensywną końcówkę bardzo udanego dla niej sezonu 2022.

Ostrawa, San Diego, WTA Finals w teksańskim Fort Worth oraz potencjalnie turniej finałowy Billie Jean King Cup w Glasgow - tak może wyglądać pięć ostatnich tygodni Świątek w sezonie 2022.

Tylko Świątek i Jabeur pewne gry w WTA Finals

Udział w trzech pierwszych imprezach jest niemal pewny. 21-letnia raszynianka potwierdziła, że wystartuje w San Diego, choć turniej w Kalifornii zaczyna się zaraz po zakończeniu zmagań w Czechach.

- tłumaczyła.

WTA Finals, czyli nieoficjalne mistrzostwa świata, to zmagania ośmiu najlepszych zawodniczek sezonu. Na razie oprócz Świątek pewna gry jest jeszcze tylko Tunezyjka Ons Jabeur.

Problemem pozostaje BJKC w Glasgow. WTA Finals kończy się bowiem 7 listopada, a pierwszy mecz w Szkocji Polki mają rozegrać już dwa dni później. Decyzję o grze w drużynie narodowej Świątek ma podjąć w przyszłym tygodniu.

Mocna obsada w Ostrawie

Świątek najwyżej rozstawiona w Ostrawie była już w ubiegłym roku, gdy do Czech przyjechała jako ósma zawodniczka listy WTA. Wówczas dotarła do półfinału, w którym przegrała z Greczynką Marią Sakkari 4:6, 5:7.

Tym razem obsada jest jeszcze mocniejsza. Łącznie ze Świątek do turnieju przystąpią cztery zawodniczki z Top 10 rankingu - także Hiszpanka Paula Badosa (nr 3.), broniąca tytułu Estonka Anett Kontaveit (nr 4.) i Sakkari (nr 7.).

W Ostrawie Świątek może liczyć na duże wsparcie polskich kibiców. Miasto leży bowiem niespełna 20 kilometrów od granicy z Polską.

- powiedziała podopieczna trenera Tomasza Wiktorowskiego.

Hala Ostravar Arena jest w stanie pomieścić 10 tysięcy widzów. Większość biletów została już wyprzedana i trudno się dziwić, bo ich ceny nie są wygórowane. Za obejrzenie finału trzeba zapłacić 400 koron czeskich, czyli niespełna 80 zł. Dla porównania ceny wejściówek na finał lipcowego turnieju WTA w Warszawie zaczynały się od 300 zł.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj