Dziennik Gazeta Prawana logo

Gilles Simon odpadł z rywalizacji w Paryżu i zakończył karierę [WIDEO]

3 listopada 2022, 18:10
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Gilles Simon
<p>Gilles Simon</p>/PAP/EPA
Po przegranej w 1/8 finału turnieju ATP Masters 1000 w Paryżu karierę zakończył reprezentant gospodarzy Gilles Simon. 37-letni tenisista jest zwycięzcą 14 turniejów elitarnego cyklu, w którym rywalizował przez 21 sezonów. Francuz przegrał w czwartek z Kanadyjczykiem Felixem Augerem-Aliassime'em 1:6, 3:6.

Już w maju zapowiedział, że zakończy karierę po trwającym sezonie, a organizatorzy imprezy w paryskiej hali Bercy przyznali mu dziką kartę. Doświadczony Simon wygrał dwa mecze: z byłym liderem światowego rankingu Brytyjczykiem Andym Murrayem oraz z rozstawionym z numerem dziewiątym Amerykaninem Taylorem Fritzem. Oba spotkania trwały łącznie prawie sześć godzin.

Grający z "ósemką" i o 15 lat młodszy Auger-Aliassime okazał się już za silny. Na domiar złego pod koniec pierwszego seta Simon złapał się z grymasem bólu za udo, które wyraźnie sprawiało mu kłopoty przez pozostałą część meczu.

Kanadyjczyk, gdy w myśl tradycji miał napisać coś na kamerze telewizyjnej, zdecydował się na wiadomość: "Thank you, Gilou".

- podkreślił Auger-Aliassime.

Simon zadebiutował w cyklu ATP w 2002 roku. Siedem lat później awansował na najwyższą w karierze pozycję w rankingu - szóstą. Pierwszy ze swoich 14 tytułów wywalczył w 2007 roku w Marsylii, ostatni - przed czterema laty w Metz. Wyszedł zwycięsko z 504 meczów, a więcej razy wygrywało tylko dwóch jego rodaków: Richard Gasquet - 588 i Gael Monfils - 525.

W dorobku ma m.in. trzy wygrane z Murrayem, dwie ze Szwajcarem Rogerem Federerem i po jednej z Hiszpanem Rafaelem Nadalem i Serbem Novakiem Djokovicem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraSędzia skrzywdziła Ekwador. Kompromitujący błąd Tori Penso na mundialu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj