Sobotni pojedynek trwał godzinę i 16 minut. Początek był wyrównany. Przy stanie 2:2 pierwszego seta Rosjanka przełamała Polkę, ale od tego momentu zaczął się koncert gry prawie 31-letniej poznanianki.
Do końca tej partii Linette wygrała wszystkie gemy. Grała precyzyjnie i mądrze. Świetnie wybierała rozwiązania na korcie. A im lepiej spisywała się Polka, tym gorzej radziła sobie 28-letnia Rosjanka, która popełniała coraz więcej niewymuszonych błędów.
W drugim secie trwała świetna seria Linette. Polka prowadziła już 4:0 i 5:1. Wydawało się, że zakończy mecz w ciągu dokładnie godziny, ale rywalka poderwała się jeszcze do walki. Rosjanka obroniła w kolejnych gemach dwie piłki meczowe.
Polscy kibice mogli niepokoić się, że taki stan rzeczy nieco zdekoncentruje Linette, jednak lekki kryzys (a właściwie lepsza gra Rosjanki) trwał dość krótko. Aleksandrowa zdołała wygrać trzy gemy z rzędu.
Przy stanie 5:4 i 40-30 Linette - przy swoim podaniu - wykorzystała pierwszą w tym gemie, a trzecią w całym pojedynku, piłkę meczową.
Statystyki pokazują wyraźnie wyższość Linette i jej solidność. Popełniła tylko dziewięć niewymuszonych błędów, a jej rywalka aż 29.
Polka znacznie lepiej również serwowała. Zaliczyła pięć asów, natomiast przeciwniczka tylko dwa. Linette nie popełniła żadnego podwójnego błędu serwisowego, a Rosjanka pięć.
Poznanianka zaczęła turniej w Melbourne od wygranej z Egipcjanką Mayar Sherif 7:5, 6:1. W drugiej rundzie pokonała rozstawioną z numerem 16. Estonkę Anett Kontaveit 3:6, 6:3, 6:4.
45. w światowym rankingu Linette od początku roku prezentuje się bardzo dobrze. Była pewnym punktem polskiej reprezentacji, która w United Cup dotarła do półfinału.
Z Aleksandrową zmierzyła się po raz trzeci w karierze. Polka była górą w 2019 roku w Seulu, a Rosjanka w 2022 w Charleston.
W sobotę Linette osiągnęła największy sukces w karierze w singlu. Wcześniej osiągnęła trzecią rundę w każdym z wielkoszlemowych turniejów, ale nie była w stanie pokonać tej granicy. Lepiej poszło jej w deblu - w 2021 roku dotarła do półfinału French Open.
Teraz poprzeczka zawiśnie bardzo wysoko. Rywalką Linette będzie triumfatorka jesiennego WTA Finals Garcia, która w sobotę pokonała Niemkę Laurę Siegemund 1:6, 6:3, 6:3.
Dotychczas Linette grała z nią tylko raz. W 2017 roku Francuzka wygrała w Strasbourgu 6:3, 6:3.
W tegorocznej edycji Australian Open wszyscy troje polscy singliści z drabinki głównej dotarli do 4. rundy. Wcześniej ten etap osiągnęli Iga Świątek i Hubert Hurkacz.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
