Dziennik Gazeta Prawana logo

Iga Świątek: Jestem bardzo smutna, że przegrałam z Rybakiną

18 marca 2023, 10:08
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Iga Świątek
Iga Świątek/PAP/EPA
"Jestem bardzo smutna, że przegrałam, ale z drugiej strony, to dla mnie całkiem niezły turniej" - powiedziała Iga Świątek po porażce z Kazaszką Jeleną Rybakiną w półfinale tenisowego turnieju WTA 1000 na twardych kortach w Indian Wells.

Numer 1 światowego rankingu po przegranej 2:6, 2:6 przyznała, że nie czuła się dobrze w 100 procentach. Odczuwała dyskomfort w okolicach żebra. Ta dolegliwość będzie konsultowana z zespołem medycznym. Świątek zapewniła, że w pełni wykorzysta dni wolne dzielące ją od rozpoczęcia turnieju w Miami.

Na pewno jest to dla mnie nowa sytuacja. Ostatnim razem grałam z kontuzją jeden turniej, jaki pamiętam, to Roland Garros 2019. Byłam więc całkiem młoda - przyznała raszynianka, która broniła w Kalifornii tytułu wywalczonego przed rokiem.

Świątek zapytana czy uraz może ją wyeliminować z gry w zawodach na Florydzie odparła, że jeszcze tego nie wie. Na tym etapie przygotowuje się do występu.

Polka wyjaśniła, że w czasie podróży między turniejami dużo czyta. Z kolei, gdy przebywa w domu, to pracuje nad drugą częścią kariery, czyli zajmuje się biznesem.

Nie wiem czy trudniej się gra przeciw Sabalence czy Rybakinie. Grałam już wiele razy przeciw nim. Ostatnie kilka meczów z Jeleną nie były dla mnie idealne. Wiem, że wciąż mogę się poprawić jako zawodniczka i jest kilka rzeczy, na których chcę się skupić. Nadal czuję, że mogę grać świetny tenis, nawet przeciwko graczom, którzy serwują dość mocno - podsumowała Polka.

Polka w tym sezonie doznała już trzeciej porażki z Rybakiną - wcześniej przegrała z nią w 1/8 finału wielkoszlemowego Australian Open w Melbourne oraz w imprezie pokazowej w Dubaju. W żadnym z tych spotkań nie wygrała seta. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraWypadek wojskowej ciężarówki. Dwóch żołnierzy trafiło do szpitala »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj