Tenisistka, która w dwóch ostatnich latach wygrywała turniej na rzymskim Foro Italico, zapewniła, że cieszy się z powrotu do Wiecznego Miasta.
Wiele rzeczy się zmieniło, ale jestem szczęśliwa, że tu jestem. Miałam okazję odpocząć tu w Rzymie - dodała Świątek i podkreśliła, że jest pozytywnie "nakręcona" przed środowym treningiem.
Zapytana o to, co może zrobić lepiej w tym roku, po dwóch zwycięstwach z rzędu na rzymskim turnieju, odparła: "Jest trudno, zawsze trudno".
Oczywiście mam stąd dobre wspomnienia, ale nie spodziewam się, że ten turniej będzie łatwiejszy niż jakiś inny, bo jest ciężko. Zobaczymy, jak zagram. Zawsze jest miejsce na poprawę, ale zobaczymy. Czasem wystarczy być zwartym - dodała.
"Niekiedy - mówiła - trzeba grać naprawdę na 100 procent i to doskonałe mecze. Zobaczymy. Wszystko zależy od gry moich rywalek".
Zawodniczka nie chciała natomiast spekulować na temat prognoz pogody, wskazujących na opady deszczu w najbliższych dniach.
Nie jest tak, że zawsze wiedziałam, że będę tenisistką. Czuję, jakbym co roku potrzebowała udowodnić sobie, że idę w dobrym kierunku - wyznała.
Odnotowała zmiany na terenie rzymskich kortów i zażartowała: Jeśli zobaczycie, że się zgubię, jak Katy Perry, proszę uratujcie mnie". Tak z uśmiechem przywołała scenę z koronacji Karola III, gdy amerykańska piosenkarka szukała swojego miejsca.
Świątek zapytana o to, czy napisze kiedyś książkę, stwierdziła, że nie ma na tyle wyobraźni i kreatywności.
Szczerze mówiąc my w Polsce mamy dużo propozycji, by napisać książkę, ale ja uważam, że jest absolutnie na to zbyt wcześnie i nie żyję jeszcze na tyle długo, by napisać książkę. Może za kilka lat - zakończyła.
Z Rzymu Sylwia Wysocka
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.