Dziennik Gazeta Prawana logo

Hubert Hurkacz "wybuchł" po ostatniej piłce. Cisnął rakietę w kort [WIDEO]

15 lutego 2024, 18:33
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Hubert Hurkacz
Hubert Hurkacz/PAP/EPA
Hubert Hurkacz nie opanował emocji. Wściekły uderzył rakietą o kort. Polak odpadł w 1/8 finału (2. runda) halowego turnieju ATP na kortach twardych w Rotterdamie. Rozstawiony z numerem czwartym nasz tenisista przegrał z Holendrem Tallonem Griekspoorem 7:6 (7-5), 6:7 (5-7), 6:7 (4-7).

Hurkacz jeszcze nigdy w Rotterdamie nie przebrnął drugiej rundy.

Hurkacz spędził na korcie ponad dwie i pół godziny

Polski tenisista, który w minioną niedzielę świętował 27. urodziny, zajmuje ósme miejsce w rankingu ATP, natomiast Griekspoor jest 29. na światowej liście.

To było ich czwarte spotkanie i teraz mają na koncie po dwa zwycięstwa. Wszystkie poprzednie pojedynki odbyły się w 2023 roku.

Czwartkowy trwał ponad dwie i pół godziny. Zgodnie z przewidywaniami, obfitował w emocje i świetne serwisy z obu stron. Polak popisał się 28 asami, a rywal - 23. Hurkacz popełnił tylko jeden podwójny błąd serwisowy, zaś Griekspoor - cztery.

Tie-breaki koszmarem Hurkacza

Dwa pierwsze sety miały niemal identyczny przebieg. Tenisiści ani razu nie przełamali w nich podania rywala, więc w obu przypadkach o wyniku musiał rozstrzygnąć tie-break.

W pierwszej partii, zanim doszło do decydującej rozgrywki, Hurkacz nie wykorzystał dwóch piłek setowych (przy serwisie rywala w 12. gemie). W tie-breaku polski tenisista przegrywał już 0-3, ale zwyciężył 7-5.

Kolejna partia to ponownie tie-break (tym razem nie było wcześniej piłek setowych) i znów 7-5, ale tym razem dla zawodnika gospodarzy, który od razu narzucił swoje warunki, prowadził już nawet 5-1 i 6-2.

Trzeci set przyniósł pierwsze przełamanie. Przy stanie 2:2 dokonał tego Griekspoor, lecz po chwili... przegrał swoje podanie do zera i było 3:3. Od tej pory obaj tenisiści pilnowali własnych gemów serwisowych i znów konieczny był tie-break.

W nim Holender wyszedł na prowadzenie 3-0 i nie oddał już inicjatywy do końca, zwyciężając 7-4. Po ostatniej akcji tego emocjonującego pojedynku Hurkacz rzucił rakietę, ale już po chwili bardzo elegancko pogratulował rywalowi zwycięstwa.

Kolejnym przeciwnikiem Griekspoora będzie zwycięzca wieczornego pojedynku, w którym Niemiec Jan-Lennard Struff zagra z Finem Emilem Ruusuvuorim.

Wynik meczu 2. rundy (1/8 finału):
Tallon Griekspoor (Holandia) - Hubert Hurkacz (Polska, 4) 6:7 (5-7), 7:6 (7-5), 7:6 (7-4)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraLech zbroi się przed walką o Ligę Mistrzów. Allahyar Sayyadmanesh jest już w Poznaniu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj