Dziennik Gazeta Prawana logo

Podano przyczynę śmierci partnera Aryny Sabalenki. To druga tragedia w życiu tenisistki

19 marca 2024, 11:13
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Aryna Sabalenka
Aryna Sabalenka straciła życiowego partnera/ShutterStock
W nocy z poniedziałku na wtorek czasu polskiego napłynęły tragiczne wieści z USA. W wieku 42. lat nagle zmarł partner Aryny Sabalenki. Dziś rosyjskie media ujawniły prawdopodobną przyczynę zgonu Konstantina Kolcowa. 

O śmierci Kolcowa poinformowała Białoruska Federacja Hokeja na Lodzie. 42-latek podobnie jak Sabalenka pochodzi z Mińska. Był hokeista swoją karierę rozpoczynał w miejscowej Junosti Mińsk. Później przeniósł się do Rosji i grał w barwach Siewierstalu Czerepowiec. Po kilku latach trafił do najlepszej hokejowej ligi na świecie kanadyjsko-amerykańskiej NHL. Tam grał m.in. dla Pittsburgh Penguins. Karierę zakończył w Dinamo Mińsk.

W swoim sportowym dorobku mógł się pochwalić dwoma tytułami mistrza Rosji i Pucharem Gagarina. Dwa razy wystąpił z reprezentacją Białorusi na igrzyskach olimpijskich. Wielokrotnie grał mistrzostwach świata. Po zakończeniu kariery pracował jako trener hokeja. Ostatnio w Saławacie Jułajew. 

Kolcow i Sabalenka byli ze sobą trzy lata

Kolcow z Sabalenką związał się w 2021 roku. Oboje byli aktywni w mediach społecznościowych, gdzie często publikowali wspólne zdjęcia. 

Partner wiceliderki światowego rankingu tenisistek zmarł w USA, w nocy z poniedziałku na wtorek czasu polskiego. Jak podają rosyjskie media przyczyną zgonu był zakrzep krwi. 

To już druga w ostatnim czasie wielka tragedia w życiu słynnej tenisistki. Sabalenka pod koniec 2019 roku straciła ojca. Jego śmierć była dla niej ogromnym ciosem. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRobert Lewandowski trenował w ośrodku Legii Warszawa. We wtorek prezentacja »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj