Problemy techniczne nie pomogły Świątek
Świątek i Badosa i prowadziły już 5:2, ale z rytmu wytrąciła je przerwa wynikająca z problemów technicznych z czujnikiem na siatce. Po wznowieniu gry rywalki wygrały pięć gemów z rzędu.
Był to trzeci z czterech setów w meczu pomiędzy "Orłami" a "Kaniami". Wcześniej kolega Świątek i Badosy z drużyny Kazach Aleksandr Szewczenko przegrał z Norwegiem Casprem Ruudem 4:6, a Szewczenko i Badosa ulegli Ruudowi i Paolini również 4:6. Sumarycznie "Kanie" prowadzą więc 19:13.
W zespole Świątek jest jeszcze Grek Stefanos Tsitsipas. Pierwotnie w imprezie miał też wystąpić Hubert Hurkacz, ale ostatecznie jego sztab uznał, że lepszym przygotowaniem do sezonu będą treningi.
W World Tennis League gra się cztery sety
W turnieju w Zjednoczonych Emiratach Arabskich biorą udział cztery drużyny: "Orły", "Kanie", "Jastrzębie" (Hawks, m.in. z liderką rankingu WTA Białorusinką Aryną Sabalenką) i "Sokoły" (Falcons, w składzie z Kazaszką Jeleną Rybakiną czy Rosjaninem Andriejem Rublowem). Przez trzy pierwsze dni zmagań każda z ekip zagra z każdą, a w niedzielę dwie najlepsze zmierzą się w finale.
Każdy mecz składa się z czterech setów. Jednego grają singlistki, jednego singliści, a w dwóch rywalizują deble lub miksty, o czym decyduje drużyna, która wygra rzut monetą.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
