Świątek tylko tłem dla Gauff
Świątek w czwartkowym pojedynku z Gauff nie miała nic do powiedzenia. Amerykanka od samego początku dominowała na korcie. Zaprezentowała fantastyczną dyspozycję serwisową. W pierwszym secie Polka wygrała tylko jednego gema. Po przegranej partii nasza tenisistka skorzystała z przerwy toaletowej i zeszła do szatni.
Po powrocie na kort w gra Świątek nie uległa poprawie, a Gauff nadal prezentowała perfekcyjny tenis. Poirytowana swoją bezradnością wiceliderka światowego rankingu zaczęła coraz dobitniej okazywać swoje niezadowolenie. Dostała za to ostrzeżenie od sędziego.
W drugiej partii tak samo jak w pierwszej naszą tenisistkę było stać na wygranie tylko jednego gema. Tak sromotnej porażki na swojej ulubionej - ziemnej - nawierzchni Świątek nigdy wcześniej nie zaznała.
Gauff ma szansę wyprzedzić Świątek w rankingu WTA
Dla Świątek i Gauff było to piętnaste w karierze spotkanie na korcie. Mimo dzisiejszej porażki bilans nadal jest zdecydowanie korzystny dla 23-latki z Raszyna, która ma na koncie 11 zwycięstw.
Gauff w poniedziałkowym notowaniu rankingu WTA awansuje na trzeciej miejsce. Amerykanka może nawet zrobić krok więcej i zepchnąć Świątek z drugiego miejsca. Aby tak się stało musi zwyciężyć w finale.
Świątek ostatnią Polką w Madrycie
Świątek była ostatnią z polskich tenisistek, która pozostałą w rywalizacji w stolicy Hiszpanii. Wcześniej w trzeciej rundzie odpadła Magdalena Fręch (nr 27.), która przegrała z rozstawioną z "siódemką" Rosjanką Mirrą Andriejewą 5:7, 3:6. Na drugiej rundzie udział w turnieju zakończyła Magda Linette, która uległa Greczynce Marii Sakkari 6:7 (5-7), 3:6. W kwalifikacjach odpadła natomiast Maja Chwalińska
Ponadto w sobotę porażki w pierwszej rundzie gry podwójnej poniosły Linette w parze ze Słowaczką Rebeccą Sramkovą oraz Katarzyna Piter, która partnerowała Rumunka Monica Niculescu.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
