Dziennik Gazeta Prawana logo

Skandal na French Open. Burza po zachowaniu Lorenzo Musettiego

4 czerwca 2025, 11:17
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Skandal na French Open. "To był naprawdę pechowy zbieg okoliczności"
Skandal na French Open. Burza po zachowaniu Lorenzo Musettiego/PAP/EPA
Lorenzo Musetti może mówić o wielkim szczęściu. Włoski tenisista na wielkoszlemowym French Open zachował się w sposób skandaliczny. 23-latek cudem uniknął dyskwalifikacji. Jego "wybryk" wywołał burzę na Roland Garros.

Skandaliczne zachowanie Musettiego

We wtorek w Paryżu odbyły się ćwierćfinały French Open. W jednym z nich Lorenzo Musetti zmierzył się z Francesem Tiafoe. Lepszy okazał się Włoch i to ona w kolejnej rundzie zagra z Carlosem Alcarazem. Po meczu jednak więcej mówi się o zachowaniu zwycięzcy niż o jego wygranej.

Musetti w trakcie pojedynku kopnął nogą piłkę, która trafiła w w klatkę piersiową sędzię liniową. Tenisista za swoje zachowanie został upomniany przez arbitra głównego. Według opinii części ekspertów, to skandal, że ta sprawa zakończyła się tylko na tym.

Podwójne standardy w tenisie?

Przypomniano, że w 2020 roku Novak Djokovic na US Open w podobnej sytuacji został zdyskwalifikowany i usunięty z turniejowej rywalizacji. Różnica polega na tym, że Serb wtedy uderzył piłkę z cała mocą rakietą i trafił sędzię w krtań. Obrońcy Musettiego powołują się właśnie na tę różnicę.

To jednak nie przekonuje wszystkich. Wśród nich jest m.in. ćwierćfinałowy rywal Włocha. Zrobił to i nic się nie stało. Uważam, że to komiczne. Jakby nic się nie stało i nie ma o czym mówić. Oczywiście, że to nie jest spójne - powiedział po spotkaniu Amerykanin.

Musetti przeprosił za swoje zachowanie

Sam zainteresowany wie, że ma sporo szczęścia. Musetti doskonale zdaje sobie sprawę, że cała sytuacja mogła zakończyć się dla niego wykluczeniem z Frech Open. To był naprawdę pechowy zbieg okoliczności. Szczerze mówiąc, byłem trochę przestraszony, ponieważ naprawdę nie chciałem nikogo skrzywdzić. Od razu poszedłem do sędzi i ją przeprosiłem. Słusznie dostałem ostrzeżenie, ale myślę, że sędzia zauważył, że nie miałem zamiaru nic zrobić złego i prawdopodobnie dlatego pozwolił mi kontynuować grę - powiedział na konferencji prasowej tenisista z Italii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj