Dziennik Gazeta Prawana logo

Świątek ma dzień wolny, ale nie ma czasu na lenistwo. Co będzie robić przed meczem z Sabalenką?

4 czerwca 2025, 09:26
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Świątek ma dzień wolny, ale nie ma czasu na lenistwo. Co będzie robić przed meczem z Sabalenką?
Świątek ma dzień wolny, ale nie ma czasu na lenistwo. Co będzie robić przed meczem z Sabalenką?/PAP/EPA
Iga Świątek w czwartek wyjdzie na kort, by walczyć o awans do finału wielkoszlemowego French Open. Jej kolejną rywalką na Roland Garros będzie Aryna Sabalenka. Dziś nasza tenisistka ma dzień wolny, ale to nie oznacza, że ma czas na lenistwo. Zobacz, co będzie robić Polka przed pojedynkiem z liderką rankingu WTA.

Świątek korzysta z wolnych dni

Specyfika turniejów wielkoszlemowych polega m.in. na tym, że mecze często rozgrywa się co drugi dzień. Świątek przyznała, że w środę chętnie skorzysta z przerwy, aby jak najlepiej przygotować się do półfinału French Open, w którym w czwartek zagra z liderką rankingu tenisistek - Aryną Sabalenką.

We wtorek wczesnym popołudniem Świątek pewnie wygrała w ćwierćfinale z Ukrainką Eliną Switoliną 6:1, 7:5. Zapytana przez, czy nie wolałaby z marszu, już na drugi dzień zagrać z Sabalenką, odparła, że chętnie wykorzysta wolne, a z narastającą ekscytacją związaną z meczem nie będzie miała problemu.

Pod koniec turnieju bardziej korzystam z wolnych dni, bo wiem, że grałam już długo i nie mogę zmarnować tego dnia albo wręcz jestem na tyle zmęczona, że łatwiej mi przychodzi odpoczywanie - podkreśliła.

Świątek utrzyma rytm gier

W Paryżu rywalizacja kobiet w singlu jest zaplanowana na 14 dni, w obecnej edycji od niedzieli 25 maja do soboty 7 czerwca. Specyficzna jest inauguracyjna runda, rozłożona na trzy dni. Świątek pierwszy mecz rozegrała 26 maja, a każdy kolejny po dniu przerwy. Ten rytm zostanie utrzymany aż do ewentualnego finału.

Najczęściej proszę o to, żeby zacząć Szlemy pierwszego dnia, bo lubię te dni wolne i na pewno dobrze się w ich trakcie regeneruję - dodała Polka.

Nieco inaczej wygląda sytuacja zawodniczek z drugiej połówki drabinki. One po rozegraniu w środę ćwierćfinałów, już w czwartek staną naprzeciw siebie w półfinale. O godzinie 11 zmierzą się Amerykanki Coco Gauff i Madison Keys, a po nich Rosjanka Mirra Andriejewa z Francuzką Lois Boisson.

Świątek nie ma czasu na zwiedzanie Paryża

Wolne dni nie oznaczają jednak całkowitego lenistwa. Od 12.30 Świątek ma zaplanowane 90-minutowe zajęcia na korcie treningowym. Sabalenka formę szlifować zamierza między 13 a 14.30. Do tego dochodzą m.in. zabiegi regeneracyjne.

O zwiedzaniu Paryża nie ma raczej mowy, ale w przypadku Polki spacer po terenach zielonych jest prawdopodobny, bo często podkreśla, że to na nią dobrze działa. Szczególnie popołudniu pogoda ma sprzyjać. Wcześniej możliwe są przelotne opady.

Świątek walczy o czwarty triumf z rzędu

Świątek walczy we French Open o czwarty tytuł z rzędu, co nie udało się żadnej tenisistce od ponad 100 lat. Francuzka Suzanne Lenglen dokonała tego w latach 1920-23, jednak wówczas nie mogli rywalizować obcokrajowcy. Polka w Paryżu najlepsza była też w 2020 roku, ale po raz pierwszy od 2021 nie gra tam jako liderka światowego rankingu. Na liście WTA jest piąta.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj