Sobotnie zawody cyklu żużlowej Grand Prix na stadionie Marketa w Pradze stały pod znakiem deszczu. Już pierwszy bieg rozgrywany był przy opadach. W nim, na wyjściu z pierwszego łuku wynoszący się na szeroką Anders Thomsen wjechał hakiem swojego motocykla w przednie koło Martina Vaculika. Obaj upadli na tor, na szczęście bez przykrych konsekwencji.

Reklama

W trzeciej odsłonie pod taśmą spotkał się komplet biało-czerwonych uczestników cyklu. Najlepiej spod taśmy wyszedł Maciej Janowski, który nie dał szans rywalom, a o dwa punkty trwała zacięta walka między Krzysztofem Kasprzakiem, a Bartoszem Zmarzlikiem. Jadący na drugiej pozycji "KK" musiał ostatecznie uznać wyższość mistrza świata, który zdecydował się na szerokie wyjście z ostatniego łuku.

Groźnie wyglądający upadek miał miejsce na początku drugiej serii startów. Tuż po wyjściu spod taśmy cała czwórka znalazła się bardzo blisko siebie. Jadący tuż za Emilem Sajfutdinowem Robert Lambert najechał przednim kołem na deflektor motocykla Rosjanina i zanotował uślizg. Szansy ominięcia Brytyjczyka nie miał Matej Zagar, wjeżdżając w jego plecy. Uderzenie wyglądało bardzo niebezpiecznie, ale na szczęście po dłuższej chwili wszyscy tor opuścili tor o własnych siłach.

Bardzo mocno ubita przed zawodami nawierzchnia toru z biegu na bieg robiła się coraz bardziej nieprzewidywalna. Nie brakowało zdradliwych miejsc, w których zawodników wytrącało z rytmu jazdy. Najlepiej w tych warunkach od początku zawodów radzili sobie Sajfutdinow i Duńczyk Leon Madsen, którzy po dwóch seriach jako jedyni mieli komplet punktów.

Deszcz nie pozwolił dokończyć zawodów

Przed 11. biegiem padający deszcz zamienił się w ulewę. W takich warunkach jadący na trzecim miejscu Oliver Berntzon zanotował upadek. Zawodnikowi udało się dość szybko wstać i dzięki opuszczeniu toru, wyścig został dokończony. Intensywność opadów spowodowała jednak, że po tym starcie sędzia zawodów zdecydował o ich wstrzymaniu.

Niekorzystne prognozy na dalszą część sobotniego wieczoru sprawiły, że ostatecznie trzeciej serii nie udało się dokończyć. Zawody najpierw przerwano, a po kilkunastu minutach zakończono. Tym samym wyniki całego drugiego turnieju w Pradze zostały anulowane. Jednocześnie postanowiono, że druga eliminacja żużlowej Grand Prix odbędzie się w niedzielne popołudnie. Początek rywalizacji zaplanowano na godz. 13.00.

Piątkowy, pierwszy turniej GP w Pradze wygrał Janowski.

Kolejne rundy Grand Prix odbędą się we Wrocławiu (30 i 31 lipca), Lublinie (6 i 7 sierpnia), w szwedzkiej Malilli (14 sierpnia), rosyjskim Togliatti (28 sierpnia) i duńskim Vojens (11 września). Zakończenie i wielki finał w Toruniu (1 i 2 października).