Dziennik Gazeta Prawana logo

Arbiter popełnił błąd. Wynik meczu Unii ze Stalą zweryfikowany

11 maja 2022, 21:38
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Janusz Kołodziej
<p>Janusz Kołodziej</p>/Newspix
Wynik meczu drugiej kolejki pomiędzy Fogo Unią Leszno a Moje Bermudy Stalą Gorzów został zweryfikowany jako zwycięstwo gospodarzy 46:44 - poinformowała w środę prowadząca rozgrywki spółka Ekstraliga Żużlowa. Pierwotnie spotkanie zakończyło się remisem 45:45.

Spotkanie rozegrane 17 kwietnia w Lesznie zakończyło się w nieco kontrowersyjnych okolicznościach. Przed ostatnim wyścigiem gospodarze prowadzili 43:41. Na początku czwartego okrążenia zawodnik Fogo Unii Piotr Pawlicki, walcząc o trzecie miejsce, potrącił Szymona Woźniaka i obaj upadli na tor. Prowadzący zawody Artur Kuśmierz uznał Pawlickiego winowajcą upadku i wykluczył go z biegu i jednocześnie zaliczył kolejność, jaka miała miejsce na mecie. A pierwszy na nią wjechał Bartosz Zmarzlik, który na ostatnim wirażu minął Janusza Kołodzieja.

W momencie upadku obu zawodników, to Kołodziej był na czele stawki i według przepisów, to jemu powinny być przyznane trzy punkty.

Sędzia zapisał jednak na konto Stali cztery punkty (trzy dla Zmarzlika i jeden dla Woźniaka), a to oznaczało remis w całym spotkaniu (45:45).

Spółka Ekstraliga żużlowa postanowiła poprosić Główną Komisję Sportu Żużlowego o interpretację tego zapisu zawartego w regulaminie sportu żużlowego. Na jej postawie uznano, że arbiter popełnił błąd przy ustalania kolejności ostatniego wyścigu.

- napisano w komunikacie.

W tej sytuacji leszczynianie otrzymali dodatkowy punkt i awansowali na drugie miejsce w tabeli. Stali odjęto jeden punkt, co sprawiło, że spadli na trzecią pozycję. Liderem jest Motor Lublin z kompletem pięciu zwycięstw.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraProsty quiz z geografii. Każdy powinien trafić przynajmniej 6/10. Mistrzowie nie popełnią błędu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj