Dziennik Gazeta Prawana logo

Bartosz Zmarzlik: Wiem, że co zrobiłem, ale jeszcze to do mnie nie dociera

18 września 2022, 11:22
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Bartosz Zmarzlik
<p>Bartosz Zmarzlik</p>/PAP/EPA
Bartosz Zmarzlik, który w sobotę w szwedzkiej Malilli został po raz trzeci indywidualnym mistrzem świata na żużlu przyznał, że bez wspierającej go rodziny i zespołu nie odniósłby takich sukcesów.

powiedział po zawodach Zmarzlik, któremu na podium towarzyszyli członkowie zespołu, tata Paweł, narzeczona Sandra i ich roczny syn Antek. Wszyscy mieli na sobie okolicznościowe koszulki w złotym kolorze z trzema gwiazdami symbolizującymi tytuły mistrzowskie.

Żużlowiec spod gorzowskich Kinic przyznał, że jeszcze nie do końca jest świadomy swojego wyczynu.

- przyznał.

27-letni Zmarzlik jest najbardziej utytułowanym polskim żużlowcem w historii. Indywidualnym mistrzem świata był już w 2019 i 2020 roku, a w ubiegłym sezonie przegrał tylko z Rosjaninem Artiomem Łagutą. Ponadto wywalczył srebrny medal w 2018 roku i brązowy w 2016. W latach 2016 i 2017 zdobywał Drużynowy Puchar Świata.

- zapewnił.

Żużlowiec, który całą karierę był związany ze Stalą Gorzów, po tym sezonie przenosi się do Motoru Lublin. Na razie jednak nie myśli o sportowej przyszłości, chociaż chce zdobywać kolejne tytuły.

- podkreślił.

Przed nim w tym sezonie jeszcze dwa ważne starty. Najpierw 25 września w Lublinie pojedzie ze Stalą w rewanżowym meczu finałowym ekstraligi z Motorem (w Gorzowie Stal wygrała 51:39), a 1 października w Toruniu wystartuje w ostatnim turnieju Grand Prix i będzie mógł przed polską publicznością celebrować trzeci tytuł mistrza świata.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMundial 2026. Brazylia rozbiła Szkocję. Pierwszy mecz Neymara »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj