Fantastyczne. Wrócił ten dreszczyk emocji. Mogę spróbować się z przeciwnikiem, poczuć zmęczenie. Brakowało mi tego.
Tak, to koniec. Jeśli wstrzymuje się wykonanie decyzji, to znaczy, że ma się ku temu podstawy prawne. Ta sprawa jest zamknięta. Czekałem, żeby to powiedzieć od lipca poprzedniego roku.
(...)
Środek, który nazywa się Extreeme Tight firmy San, kupiłem go w Galerii Mokotów w sklepie z odżywkami. W składzie chemicznym nie wyszczególniono tej substancji za przyjmowanie której mnie
ukarano. Dopiero na początku marca poprzedniego roku pierwszy raz się nią zajęto, tak mi powiedział profesor Jerzy Smorawiński. Najwięksi spece od dopingu dopiero dowiedzieli się o jej
istnieniu. Do dzisiaj nie wiadomo, jak działa na organizm sportowca. Grecy otrzymali pismo 30 marca z instrukcją jak ją wykrywać. Wcześniej miałem cztery kontrole antydopingowe i za każdym
razem wynik był negatywny. Ten środek ma takie działanie jak L-karnityna, którą używa każdy piłkarz. (...)
Mógłbym, ale moim zdaniem piłkarz powinien mieć czystą głowę, nie zajmować się niczym poza futbolem.
Ostatnio czytałem, że chcę iść z Legią do sądu, przynajmniej taki był wydźwięk artykułów. A ja nic takiego nie mówiłem, bo nie udzielałem wywiadów. Do dzisiaj.
Dziwię się, że prezesi Legii przez media chcą rozstrzygać ten spór. Dlaczego nikt nie powiedział, że nie zapłacono mi nawet złotówki? Zaproponowano obniżkę kontraktu. Zgodziłem się, to
zaproponowali przedłużenie umowy na takich samych warunkach jak wtedy, kiedy przychodziłem do Legii z Widzewa. A od tego czasu byłem podstawowym zawodnikiem reprezentacji, trafiłem do
Panathinaikosu. Jestem lepszym piłkarzem niż trzy lata temu.
p