Dziennik Gazeta Prawana logo

Kowalczyk: Może znajdziemy astmę i u mnie?

20 lutego 2010, 11:26
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Najlepsza w biegu na 15 kilometrów była Marit Bjoergen, podobnie, jak dwa dni wcześniej w sprincie. Norweżka może zażywać zakazane leki z listy dopingowej, bo lekarze wykryli u niej... astmę. "Może znajdziemy astmę i u mnie?" - pyta retorycznie Justyna Kowalczyk.

"Muszę poważnie porozmawiać z moim doktorem i powiedzieć mu, żebyśmy znaleźli astmę i u mnie. W pierwszej trójce, a nawet szóstce w biegu łączonym tylko ja jestem zdrowa. Wszystkie pozostałe dziewczyny to astmatyczki" - komentuje podopieczna Aleksandra Wierietielnego.

Co daje zawodniczkom choroba? "Wolno im przed startem przyjmować sterydy, które rozszerzają pęcherzyki płucne, a w naszej dyscyplinie więcej powietrza w płucach to wielki atut" - oceniła nasza biegaczka.

Również prezes PKOl Piotr Nurowski odniósł się do tej sytuacji. "Bjoergen to dla mnie zjawisko. Jak ja się dowiaduję, że ona jest wiecznie ciężko chora na astmę, to dla mnie jest wielką bohaterką, aplikującą za zgodą międzynarodowej federacji leki, które normalnie są na liście zabronionych" - ironizował i dodał, że nie chce tego komentować.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj