1. set:
Nasza najlepsza tenisistka zaczęła z "grubej rury". Przełamała Shahar Peer już w pierwszym serwisie. Przy własnym podaniu także była górą. Dzięki temu szybko wyszła na prowadzenie 2:0. Kolejne gemy to wymiana "cios za cios". Radwańska świetnie radzi sobie przy swoim serwisie, ale jak zagrywa Izralka, to jest już gorzej. W szóstym gemie Peer przełamała "Isię". Niestety rywalka Polki zaczęła grać bardzo dokładnie. Siódmy gem to był prawdziwy dreszczowiec. Raz jedna raz druga tenisistka była bliska wygranej. W tej wojnie nerwów lepsza była Peer. Na szczęścia Agnieszka bardzo szybko się pozbierała i wygrała trzy kolejne gemy.

2. set:
W pierwszych czterech gemach górą były serwujące. W piątym Agnieszce Radwańskiej wreszcie udało się przełamać rywalkę. Wyszła na prowadzenie 3:2. Kolejny trzy gemy również padł łupem prezentującej kapitalną formę Polki. Dzięki temu awansowała do 2. rundy Zurich Open i zrewanżowała się za porażkę w 1/8 finału US Open.

"Isia" miała wiele szczęścia. Polka w ogóle nie zagrałaby z Peer, gdyby nie kontuzja Marii Szarapowej. Słynna Rosjanka wycofała się wczoraj z turnieju w Zurychu, a w jej miejsce organizatorzy zawodów zaprosili Radwańską.

Pierwsza runda turnieju WTA w Zurychu:
Agnieszka Radwańska (Polska) - Shahar Peer (Izrael) 6:4, 6:3