Dla 36-letniego pięściarza była to pierwsza walka od kwietnia ubiegłego roku. Po porażce z aktualnym czempionem IBF, Władimirem Kliczko, Byrd na rok rozstał się z boksem.

W siódmej rundzie Marinaccio zasygnalizował sędziemu kontuzję łokcia i nie mógł dalej walczyć. Dzięki temu Byrd odniósł pierwsze zwycięstwo przed czasem od 5 lat.