Ostatni dzwonek dla Kuby
Kuba Błaszczykowski w porę wyleczył naderwany mięsień. Pomocnika reprezentacji Polski w najbliższym czasie czekają dwa prestiżowe mecze w Niemczech - podaje "Fakt". Borussia Dortmund, która ma już pewne utrzymanie w Bundeslidze, zagra przeciwko Bayernowi Monachium.
- Miliony dla graczy Beenhakkera
- Słaby sędzia wyrzucił Kubę
- Zobacz gola Kuby Błaszczykowskiego
- Po Euro nasi piłkarze mogą być krezusami
- Kuba Błaszczykowski: Wrócę jeszcze mocniejszy
- Beenhakker wprowadza zmiany w kadrze
- Błaszczykowski przegrał i wyleciał z boiska
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -19°C max. 1°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Tylko regularne występy w klubie zwiększą szanse Kuby na przygotowanie odpowiedniej formy na finały piłkarskich mistrzostw Europy.
"Ostatnie trzy miesiące były najgorszymi w mojej karierze. Na szczęście już rozpocząłem normalne treningi z Borussią. Być może w niedzielę wejdę na boisko w meczu przeciwko Bayernowi Monachium. Teraz powalczymy z nimi w lidze, a niebawem zmierzymy się w finale Pucharu Niemiec. Dla nas to mecz sezonu, bo dzięki udziałowi w finale zagramy w Pucharze UEFA. Ale mimo że udział w europejskich rozgrywkach mamy już zapewniony, na pewno o puchar będziemy walczyć na całego" - mówi "Przeglądowi Sportowemu" Błaszczykowski.
"Ten finał to kolejny etap w mojej karierze, spełnienie marzeń. Dortmund ogarnęło prawdziwe szaleństwo, bo ponad 150 tysięcy kibiców złożyło zamówienie na bilety! Każdy z piłkarzy mógł kupić po piętnaście wejściówek, a nasze dziewczyny czy żony oczywiście obejrzą mecz za darmo" - dodaje Kuba.
Nasi grupowi rywale w Euro, Niemcy, grają jak z nut, gromią wszystkich. Reprezentacja Polski uległa ostatnio USA 0:3, a gra biało-czerwonych wyglądała tragicznie. Nikt nie był w stanie poderwać zespołu do ataku - czytamy w "Fakcie".
"Ja też nie jestem zbawicielem. Ale spokojnie, jedna porażka o niczym nie świadczy. Czytałem opinie po meczu z USA, że nic nie zwojujemy na Euro. To jakiś absurd, bo z kolei jak wygraliśmy z Czechami, mówiono, że mamy szanse na medal!" - twierdzi Błaszczykowski. "To tylko mecze towarzyskie. Zobaczymy, jak będzie na Euro. Na sukces składa się wiele szczegółów. Jestem spokojny, bo trener Beenhakker na pewno dobrze przygotuje nas do mistrzostw."
























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!