Heidfeld w pierwszych trzech wyścigach mijał metę jako czwarty kierowca. Niemiec trzyma się mocno w czołówce kierowców, nic więc dziwnego, że inne teamy zaczynają się zastanawiać czy nie ściągnąć do siebie. BMW Sauber nie zamierza jednak z niego łatwo rezygnować. "W tym sezonie Nick pokazał się z jak najlepszej strony. Bardzo dobrze się nam pracuje. Rozmawiamy z nim na temat przyszłości" - mówi szef teamu BMW, Mario Thiessen.

Również kierowcy zależy na szybkiej decyzji gdzie będzie jeździł w przyszłym sezonie. "Nie chcę czekać zbyt długo. Im wcześniej to się wyjaśni tym lepiej" - mówi Heidfeld. Szefowie BMW muszą się więc spieszyć, jeżeli chcą, żeby Niemiec jeździł w przyszłym sezonie w ich zespole.