To będzie dla nas niesamowity frajda, uśmiecham się już na samą myśl o tym. Nie dość, że "babcią" (Subaru Impreza - przyp. PAP) pojadę w moim ukochany Rajdzie Polski, to jeszcze dodatkowo na prawym fotelu będzie siedział Wiślak, chyba lepiej być nie może – napisał Hołowczyc na Facebooku.

Mam nadzieję, że nasza obecność sprawi, że niejednemu kibicowi zakręci się łezka w oku na wspomnienie dawnego klimatu rajdów WRC. Dla nas i dla wielu fanów to taki powrót do przeszłości, kultowych lat dziewięćdziesiątych, gdy rajdy przeżywały okres największego rozkwitu. Jestem zaszczycony, że obok będę miał najlepszego polskiego pilota w historii i jednocześnie mojego wieloletniego przyjaciela – Maćka Wisławskiego, z którym odnosiłem największe rajdowe sukcesy. Na rajdzie, oprócz tego sentymentalnego przejazdu, mamy również dość ważną funkcję. Pojedziemy bowiem ostatnią zerówką, więc naszym zadaniem będzie ostateczne skontrolowanie trasy i stanu bezpieczeństwa tuż przed rozpoczęciem rywalizacji najlepszych kierowców na świecie. I tu mam ogromny apel do kibiców, by nie przekraczali barierek i przestrzegali zasad bezpieczeństwa - zaapelował były rajdowy mistrz Europy.

Międzynarodowa Federacja Samochodowa (FIA) ma nas na oku i jeżeli powtórzy się sytuacja z zeszłego roku, to Rajd Polski może stracić status rundy mistrzostw świata. Pamiętajmy o tym. Wszystko robione jest z myślą o waszym bezpieczeństwie. Słuchajcie służb porządkowych i bawcie się dobrze. Do zobaczenia na trasie! - zakończył olsztynianin.

Hołowczyc z Wisławskim w 1997 roku triumfowali w rajdowych mistrzostwach Europy. Rajd Polski, gdy impreza nie była jeszcze rundą mistrzostw świata tylko Europy, wygrali trzy razy w 1996, 98 i 2005 roku. Dwie ostatnie edycje - 2014 i 15 wygrał Francuz Sebastien Ogier