Zawodzą cudzoziemcy, zawodzi Legia
W poprzednim sezonie gole Takesure Chinyamy i Rogera Guerreiro, asysty Miroslava Radovicia i Aleksandara Vukovicia oraz interwencje Jana Muchy dały warszawskiej Legii pierwszy od wielu lat Puchar Polski i wicemistrzostwo kraju. Teraz z powodu fatalnej formy obcokrajowców stołeczny zespół stracił pozycję lidera ekstraklasy, a w meczach z Polonią Bytom i GKS Bełchatów zanotował dwie porażki - czytamy w DZIENNIKU.
- Kup "Żyletę" na Allegro
- Zobacz, jak Legia wbiła Śląskowi cztery gole
- Lech grał w Bełchatowie rezerwami i zremisował
- Roger jest wart miliony
- Legia chce wymienić Rogera na Gargułę
- Edson na pewno odchodzi z Legii
- Wisła i Lech zamienią się trenerami
- Sensacja! Legia pokonana w Bytomiu!
- Zobacz wszystkie bramki 12. kolejki ekstraklasy
- Zobacz cudownego gola, który pogrążył Legię
- Urban w końcu stracił cierpliwość
- Coraz lepsi piłkarze chcą grać w Polsce
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Przed spotkaniem ze Śląskiem Wrocław na pewno będą zmiany w składzie" – zapowiada trener Jan Urban.
W podstawowej jedenastce Legii na mecz w Bełchatowie znalazło się aż ośmiu obcokrajowców. O ile do postawy bramkarza Jana Muchy, czy jednego z najlepszych obrońców w lidze Inakiego Astiza trudno mieć jakiekolwiek pretensje, to liderzy stołecznego zespołu znowu zawiedli. Roger Guerreiro i Takesure Chinyama, od których w największym stopniu zależy siła ofensywna Legii popełniali proste, niewymuszone błędy, na każdym kroku ustępując pola rywalom - pisze DZIENNIK.
"Po słabym początku sezonu dobijamy do najlepszych drużyn w lidze. Cieszy mnie, że udało się to osiągnąć samymi Polakami" - mówił po wygranym meczu z Legią trener GKS Bełchatów Paweł Janas.
>>>Zobacz wszystkie bramki 12. kolejki ekstraklasy
Nonszalancja zagranicznych piłkarzy denerwuje już nie tylko sztab szkoleniowy drużyny z Łazienkowskiej, ale również pozostałych zawodników. "Kiedy Takesure stoi 40 metrów od bramki, uderza na ślepo z całej siły. Jak dostaje piłkę w polu karnym rywali i wystarczy dostawić nogę, strzela techniczne" - mówi jeden z piłkarzy Legii. "Nie może być tak, że kiedy atakujemy prawą stroną boiska do dośrodkowania szybciej dochodzi lewy pomocnik niż grający w środku pola Chinyama" - dodaje sfrustrowany legionista.
Postawą reprezentanta Zimbabwe jest zawiedziony również Jan Urban. "Jesteśmy za bardzo zależni od aktualnej formy Chinyamy. Takie sytuacje, jakie Takesure stwarzał sobie w meczu z GKS, powinno się wykorzystywać z zamkniętymi oczami" - powiedział po porażce w Bełchatowie szkoleniowiec Legii.
>>>Sensacja! Legia pokonana w Bytomiu
Fatalna forma nie dotyczy jednak tylko czarnoskórego piłkarza. W równie kiepskiej dyspozycji jest od wielu tygodni Roger, który żałuje, że już latem nie udało mu się zmienić pracodawcy. "Moim zdaniem zarówno Chinyama, jak i Roger mają prawo być zmęczeni. Od początku roku mieli tylko dwa tygodnie wolnego, a ten rok był dla nich naprawdę wyczerpujący" - broni swoich piłkarzy Urban.
Przed meczem ze Śląskiem Wrocław wiele wskazuje na to, że fatalną grą w ostatnich spotkaniach obcokrajowcy przepełnili czarę goryczy i piątkowy mecz z beniaminkiem ekstraklasy obaj rozpoczną na ławce rezerwowych. "Dokonam korekt w pomocy i ataku. W obronie wszystko zostanie bez zmian, bo akurat do tej formacji trudno mieć pretensje o ostatnie porażki. Wystarczy, że przeciwnicy strzelą bramkę życia i zostajemy bez punktów" - przyznaje Urban.












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!