Eusebio od jakiegoś czasu czuł silny ból w klatce piersiowej. Lekarze odkryli, że to wynik choroby - arteriosklerozy, która zwęża ścianki tętnic, hamując przepływ krwi. Jedynym wyjściem w takim przypadku jest operacja. Poniedziałkowy zabieg udał się i były piłkarz już dziś mógł wyjść ze szpitala.

Portugalczyk - nazywany kiedyś czarną perłą z Mozambiku - czuje się bardzo dobrze i dopisuje mu humor. Zapytany przez dziennikarzy, czy pojawi się w niedzielę na jednym z najważniejszych meczów w lidze portugalskiej: Sporting-Benfika, szybko znalazł odpowiedź: "Nie przyjdę na mecz ze Sportingiem - nie jestem w optymalnej formie i nie będę mógł zagrać" - zażartował były piłkarz Benfiki.