Tak polscy bramkarze zawalali mecze w Grecji
O ostatniej kolejce greckiej ligi nasi bramkarze będą chcieli jak najszybciej zapomnieć. Zarówno Wojciech Kowalewski z Iraklisu Saloniki, jak i Arkadiusz Malarz z OFI Kreta, puścili szmaty, które przesądziły o porażkach ich zespołów. Żeby było jeszcze ciekawiej, obydwaj swoimi "umiejętnościami" popisywali się już w doliczonym czasie gry.
- Boruc wrócił do kadry. Zobacz powołania Leo
- Burkhardt i Kowalewski szukają klubów
- Zastąpić Boruca będzie niezwykle ciężko
- Kibice z Krety nienawidzą polskiego bramkarza
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W meczu Iraklisu z Arisem przez długi czas utrzymywał się bezbramkowy remis. Kiedy wszyscy myśleli, że mecz zakończy się podziałem punktów, Kowalewski zamiast złapać piłkę, odbił ją wprost w stojącego przed nim kolegę z drużyny. Futbolówka trafiła po chwili pod nogi napastnika Arisu, który bez problemu umieścił ją w siatce.
>>>Zobacz "popisy" Kowalewskiego...
Jeżeli podobała Wam się interwencja Kowalewskiego, to do gustu przypadnie Wam ta Malarza. Jego OFI Kreta prowadziła na wyjeździe z Larissą już 3:1, by ostatecznie przegrać 3:4. Oczywiście ogromna w tym zasługa naszego rodaka, który w końcówce doliczonego czasu gry... strzelił samobója.










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!