Trzy punkty zapewnił gościom w 85. minucie Grzegorz Rasiak, dla którego był to pierwszy gol zdobyty po powrocie na polskie boiska. Ostatnią bramkę 32-letni napastnik zdobył 28 marca 2004 roku w wygranym 4:0 przez Dyskobolię Grodzisk Wielkopolski meczu z Górnikiem Zabrze. Było to również drugie zwycięstwo w tym sezonie Jagiellonii nad Lechią, która w Białymstoku wygrała 2:1.

Generalnie jednak mecz, w którym po raz pierwszy naprzeciwko siebie stanęli koledzy z Bałtyku Gdynia i ze studiów na Akademii Wychowania Fizycznego w Gdańsku, czyli trenerzy Rafał Ulatowski i Czesław Michniewicz, był bardzo przeciętnym widowiskiem.

W pierwszej połowie groźne sytuacje miały miejsce głównie po fatalnych błędach. Najpierw pomylił się bramkarz gości Tomasz Ptak, który w 24. minucie po dośrodkowaniu niepotrzebnie wyszedł z bramki. Swojego golkipera wyręczył jednak Alexis Norambuena, który zatrzymał zmierzającą po strzale Ivansa Lukjanovsa do siatki piłkę.

Siedem minut później fatalnie skiksował Rafał Janicki, dzięki czemu Tomasz Kupisz znalazł się sam przed Wojciechem Pawłowskim, ale skuteczną interwencją bramkarz Lechii naprawił błąd swojego środkowego obrońcy. Przed drugą dogodną okazją stanęli goście w 36. minucie, kiedy po centrze z lewej strony Vladimira Kukola Grzegorz Rosiak główkował tuż nad poprzeczką.

Drugą połowę gospodarze rozpoczęli z większym animuszem - najpierw w środek bramki uderzył Lukjanovs, a po chwili Abdou Traore z dystansu posłał piłkę obok słupka.

W 67. minucie po akcji Grzegorza Rasiaka przed szansą stanął Tomasz Frankowski, który zamiast strzelać niepotrzebnie odgrywał do Kupisza, a jego uderzenie zostało zablokowane. Z kolei w 81. minucie do ogromnego zamieszania doszło w polu karnym białostockiego zespołu, którego nie wykorzystali do spółki Josip Tadic i Traore.

Losy spotkania rozstrzygnęły się w 85. minucie, kiedy po uderzeniu z dystansu Marko Cetkovicia pomocnik Lechii Paweł Nowak przebił piłkę do tyłu głową, doszedł do niej Rasiak i z bliska pokonał Pawłowskiego. Gospodarzy powinien po chwili dobić Ermin Seratlic, który znalazł się w sytuacji sam na sam z golkiperem gdańskiego zespołu, ale Pawłowski obronił jego strzał nogą.

W doliczonym czasie gry jeden punkt mógł uratować Lechii Traore, jednak po wrzutce w pole karne nie sięgnął piłki.

Lechia Gdańsk - Jagiellonia Białystok 0:1 (0:0)
Bramki: 0:1 Grzegorz Rasiak (85).

Żółta kartka - Lechia Gdańsk: Abdou Traore, Vytautas Andriuskevicius. Jagiellonia Białystok: Alexis Norambuena, Vladimir Kukol, Marko Cetkovic.

Sędzia: Robert Małek (Zabrze). Widzów 8 000.

Lechia Gdańsk: Wojciech Pawłowski - Krzysztof Bąk (28. Marcin Pietrowski), Rafał Janicki, Sergejs Kożans, Vytautas Andriuskevicius - Ivans Lukjanovs, Łukasz Surma, Paweł Nowak, Abdou Traore, Fred Benson - Josip Tadic.

Jagiellonia Białystok: Tomasz Ptak - Thiago Cionek, Andrius Skerla, Tomasz Porębski, Alexis Norambuena - Tomasz Kupisz, Łukasz Tymiński, Marcin Burkhardt (83. Marko Cetkovic), Tomasz Frankowski (67. Ermin Seratlic), Vladimir Kukol - Grzegorz Rasiak.