To on zarobił dla Legii 20 milionów zł
Pozycja Marka Jóźwiaka w Legii Warszawa jeszcze nigdy dotąd nie była tak mocna. Dyrektor sportowy Wojskowych w ciągu ostatnich dwóch tygodni zarobił dla stołecznego klubu ponad 20 milionów złotych. Taka fortuna wpłynie na Łazienkowską za transfery Macieja Rybusa i Ariela Borysiuka. Gigantyczny zastrzyk gotówki zapewnił klubowi właśnie "Beret", który za bezcen sprowadził do Legii dwóch utalentowanych piłkarzy.
- Mecz Górnik - Legia zagrożony. Chodzi o bezpieczeństwo
- Sonda przed startem Ekstraklasy: Śląsk będzie mistrzem
- Legia sprzedała reprezentanta Polski za 2,7 mln euro
- Liga Europy: Rywal Legii zwolnił trenera
- Dwa polskie kluby wiosną w Pucharach. Czekaliśmy na to 41 lat
- Fatalna seria rywala Legii trwa nadal. Zobacz gole
- Borysiuk podjął decyzję. Przeprowadza się do Kaiserslautern
- Rywal warszawskiej Legii bankrutem
- Wisła i Legia boją się o murawy swoich stadionów
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wieszający psy na Jóźwiaku kibice Legii powinni pamiętać, że to dzięki niemu Rybus i Borysiuk w ogóle trafili na Łazienkowską. Kiedy zdolni juniorzy kilka lat temu podpisali swoje pierwsze kontrakty z warszawskim klubie, Jóźwiak dwoił się i troił, aby przekonać rodziców zawodników do zgody na ich przeprowadzkę. Wykupienie obu pomocników kosztowało Legię niecałe 200 tysięcy złotych, co oznacza, że w ostatnich dniach Wojskowi zarobili na nich 100 razy więcej.
Nic dziwnego, że odpowiedzialny za transfery działacz zyskał w oczach właściciela klubu Mariusza Waltera. Dla borykającej się z kłopotami finansowymi Legii 4,8 mln euro zysku to wręcz kosmiczna kwota, przekraczająca 25 procent rocznego budżetu. Wiadomo jednak, że te pieniądze nie zostaną zainwestowane w budowę silnego zespołu i sprowadzenie wartościowych następców. Byłym kolegom klubowym Rybusa i Borysiuka pozwolą jednak otrzymywać pensje na czas i nie martwić się o wypłatę zaległych premii za ubiegłoroczne zwycięstwa w Lidze Europy.











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!