Tak gorącego lata w piłkarskiej ekstraklasie nie było już dawno. W Jagiellonii Białystok, Koronie Kielce, Cracovii, Pogoni Szczecin, Bruk-Becie Termalica Nieciecza i Wiśle Płock doszło do zmian trenerów, a składy wielu zespołów znacznie się różnią w porównaniu z poprzednim sezonem.

Niezmienna pozostaje chyba jedynie kwestia faworyta. Teoretycznie najsilniejsza znów wydaje się broniąca tytułu Legia. I to mimo faktu, że z warszawskiego klubu odszedł (do Olympiakosu Pireus) najlepszy piłkarz poprzedniego sezonu w ekstraklasie Belg Vadis Odjidja-Ofoe.

Wystarczy wspomnieć, że w drużynie Jacka Magiery jest obecnie trzech podstawowych piłkarzy reprezentacji Polski, szóstej drużyny światowego rankingu FIFA. To obrońcy Michał Pazdan i Artur Jędrzejczyk oraz sprowadzony z Wisły Kraków środkowy pomocnik Krzysztof Mączyński.

Na pozyskanie znanego zagranicznego piłkarza fani Legii czekali do środy. Tego dnia kontrakt z mistrzem Polski podpisał występujący ostatnio w szwajcarskich klubach reprezentant Albanii Armando Sadiku. 26-letni napastnik zagrał m.in. w mistrzostwach Europy 2016 we Francji, gdzie zdobył bramkę w wygranym 1:0 meczu z Rumunią (jedyny gol Albańczyków w turnieju).

Zagadką będzie forma drugiej i trzeciej drużyny poprzedniego sezonu - Jagiellonii i Lecha. W klubie z Białegostoku nie ma już trenera Michała Probierza, który zdecydował się przejść do Cracovii. Jego miejsce zajął ceniony za solidną pracę w Chrobrym Głogów Ireneusz Mamrot. Dużym osłabieniem "Jagi" jest odejście do Piasta Gliwice Estończyka Konstantina Vassiljeva, prezentującego się znakomicie w poprzednim sezonie.

Do bardzo poważnych zmian doszło w Poznaniu. "Kolejorz" opuścili wyróżniający się polscy piłkarze - Jan Bednarek, Tomasz Kędziora i Dawid Kownacki. Transfer każdego z tych zawodników kadry młodzieżowej to hit letniego okienka w Polsce. Bednarek trafił do Southampton FC (nieoficjalnie ok. 6 mln euro), Kędziora do Dynama Kijów, a Kownacki do Sampdorii Genua. Być może z klubu odejdą także Szymon Pawłowski i jeden z dwóch najlepszych strzelców minionego sezonu Marcin Robak.

Wśród wzmocnień "Kolejorza" są głównie obcokrajowcy. Do stolicy Wielkopolski trafili m.in. Chorwat Mario Situm, Szwed Niklas Baerkroth, Duńczyk Christian Gytkjaer oraz znany w przeszłości z gry w polskiej lidze Łotysz Deniss Rakels.

Z drużyn czołówki zdecydowanie najmniej latem działo się w Lechii Gdańsk - czas pokaże, czy to będzie atutem czwartego zespołu poprzedniego sezonu.

"Lechia nie była teraz zbyt widoczna, ale okazaliśmy się zapobiegliwi i już w trakcie rundy wiosennej zakontraktowaliśmy trzech zawodników. Trafili do nas Michał Nalepa oraz Mateuszowie Matras i Lewandowski, którzy powinni okazać się solidnymi wzmocnieniami" - przypomniał wiceprezes klubu Maciej Bałaziński

Jeżeli wyciągać jakieś wnioski na podstawie transferów, to wydaje się, że ekstraklasa będzie bardziej wyrównana. Zespoły, które w poprzednim sezonie nie odgrywały ważnej roli, często broniąc się przed spadkiem, teraz dokonały wielu wzmocnień.

W czternastej w poprzednim sezonie Cracovii, w której na stanowisku trenera Jacka Zielińskiego zastąpił wspomniany Michał Probierz, pojawili się m.in. 58-krotny reprezentant Estonii (12 goli) napastnik Sergei Zenjov i fiński pomocnik Petteri Forsell z Miedzi Legnica (w poprzednim sezonie czołowy piłkarz 1. ligi). Ze Slavii Praga wykupiono wypożyczonego wcześniej reprezentanta słowackiej młodzieżówki Jaroslava Mihalika, wyróżniającego się podczas mistrzostw Europy do lat 21 w Polsce.

Znacznie zmieniła się również kadra dziewiątego w poprzednich rozgrywkach Zagłębia Lubin. Tam postawiono m.in. na znanego z występów reprezentacji Polski pomocnika Adama Matuszczyka, w przeszłości gracza FC Koeln, ostatnio w barwach Eintrachtu Brunszwik.

Dziesiąty Piast Gliwice pozyskał m.in. wspomnianego Vassiljeva, który zresztą grał już w tym klubie w sezonie 2014/15.

Ciekawie wyglądają transfery w ósmym Bruk-Becie Termalice, gdzie nowym szkoleniowcem jest Mariusz Rumak. Tam, podobnie jak np. w Cracovii, rozstano się z wieloma doświadczonymi graczami. Teraz o sile "Słoni" mają decydować m.in. znany z występów w Legii słowacki bramkarz Jan Mucha, etatowy reprezentant Łotwy obrońca Vitalijs Maksimenko, doświadczony pomocnik Łukasz Piątek, skuteczny w rundzie wiosennej napastnik Bartosz Śpiączka i jeden z najlepszych obrońców 1. ligi Kamil Słaby (osiem goli w poprzednim sezonie).

Odmieniony do sezonu przystąpi jedenasty Śląsk Wrocław. Nie tylko z nowym właścicielem (ma nim być konsorcjum spółek związanych z firmą Wratislavia Biodiesel S.A. prezesa Grzegorza Ślaka), ale także wieloma nowymi zawodnikami. W większości dobrze znanymi kibicom - to m.in. Arkadiusz Piech, Jakub Kosecki, Michał Chrapek i Serb Dorde Cotra, a szykują się kolejne transfery. O rewolucji kadrowej świadczy fakt, że z klubu odeszło aż 13 piłkarzy.

Dwunasta w poprzednich rozgrywkach Wisła Płock, w której pracującego tam od pięciu lat trenera Marcina Kaczmarka tuż przed sezonem zastąpił Jerzy Brzęczek, wzmocniła się m.in. Kamilem Bilińskim i wypożyczonym z Napoli Igorem Łasickim (ostatni grał w Carpi). Trzynasta Arka Gdynia, zdobywca Pucharu Polski i Superpucharu, sięgnęła m.in. po znanego z występów w Gliwicach Hiszpana Rubena Jurado.

W siódmej Pogoni Szczecin najbardziej znanym nazwiskiem jest... nowy trener Maciej Skorża (poprzednio drużynę prowadził Kazimierz Moskal). W szóstej Wiśle Kraków, gdzie będą musieli zapełnić lukę po Mączyńskim, wciąż jest moda na Hiszpanów. Z tego kraju zakontraktowano latem trzech piłkarzy: bramkarza Juliana Cuestę, obrońcę Francisco Veleza oraz napastnika Carlosa Lopeza "Carlitosa".

Sporo działo się w piątej Koronie Kielce. Po właścicielu Dieterze Burdenskim pojawił się kolejny zaciąg z Niemiec. To trener Gino Lettieri i kilku piłkarzy pochodzących z tego kraju bądź grających w nim wcześniej. Co ciekawe, Lettieri zastąpił... uznanego za najlepszego trenera w ekstraklasie 2016/17 Macieja Bartoszka.

Czasu latem nie marnował beniaminek z Nowego Sącza. Sandecję wzmocnili m.in. dobrzy znani z polskiej ligi Mateusz Cetnarski, Tomasz Brzyski i Słowak Patrik Mraz.

Ten klub po raz pierwszy w historii wystąpi w najwyższej klasie. Ligowe spotkania w roli gospodarza drużyna Radosława Mroczkowskiego będzie rozgrywać w Niecieczy, bowiem stadion w Nowym Sączu nie spełnia jeszcze wymogów licencyjnych.

Bardzo spokojnie, jeśli chodzi o ruchy kadrowe, było natomiast w szeregach drugiego z beniaminków - Górnika Zabrze. "Awans wywalczył ten zespół, więc on będzie stanowił trzon" - uzasadnił prezes Bartosz Sarnowski.

Zbliżający się sezon przejdzie do historii polskiego futbolu, ponieważ po raz pierwszy zastosowany będzie system powtórek wideo VAR (video assistant referee), umożliwiający sędziom konsultacje przy podejmowaniu decyzji w sytuacjach kluczowych dla przebiegu meczu. Dzięki niemu sędzia główny ma możliwość bezpośredniej komunikacji z dodatkowym arbitrem, mającym dostęp do zapisu wideo, z reguły siedzącym w specjalnym wozie.

System może być użyty w czterech przypadkach: w sytuacji związanej z golem, przy rzucie karnym, bezpośredniej czerwonej kartce i przy pomyleniu zawodników przez sędziego.

"W pierwszej i prawdopodobnie drugiej kolejce VAR w wersji on-line pojawi się na jednym ze stadionów. Poza tym po sześć meczów w każdej z tych kolejek będzie w wersji off-line, czyli na sucho, bez kontaktu z sędzią boiskowym. Tylko jeden mecz kolejki nie będzie miał na razie tego systemu w żadnej postaci" - przyznał Przewodniczący Kolegium Sędziów PZPN Zbigniew Przesmycki.

W inauguracyjnej kolejce system VAR będzie zastosowany w poniedziałkowym meczu Korona - Zagłębie. Zawody poprowadzi Szymon Marciniak, a wideoasystentami będą Paweł Gil i Marcin Boniek.

To nie koniec nowości. Dotychczas po 30 kolejkach rundy zasadniczej dorobek drużyn był dzielony na pół, a w razie nieparzystej liczby zaokrąglony do góry. Później zespoły grały jeszcze po siedem meczów w grupie mistrzowskiej i spadkowej.

Teraz nastąpiła istotna zmiana. W nowym sezonie będzie obowiązywać system 37 kolejek już bez podziału punktów (ale wciąż z podziałem na grupy mistrzowską i spadkową).

Sezon 2017/18 rozpocznie się od meczu w Płocku, gdzie o godz. 18 Wisła podejmie Lechię. Tego samego dnia wieczorem Pogoń zagra w Szczecinie z Wisłą Kraków. W ciekawie zapowiadającym się spotkaniu Legia zmierzy się w sobotę na wyjeździe z beniaminkiem z Zabrza.

Program 1. kolejki piłkarskiej ekstraklasy:
piątek 14 lipca
Wisła Płock - Lechia Gdańsk (godz. 18.00; sędzia Jarosław Przybył, Kluczbork)
Pogoń Szczecin - Wisła Kraków (20.30; Paweł Raczkowski, Warszawa)
sobota, 15 lipca
Cracovia - Piast Gliwice (18.00; Tomasz Kwiatkowski, Warszawa)
Górnik Zabrze - Legia Warszawa (20.30; Tomasz Musiał, Kraków)
niedziela, 16 lipca
Arka Gdynia - Śląsk Wrocław (15.30; Daniel Stefański, Bydgoszcz)
Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Jagiellonia Białystok (15.30; Krzysztof Jakubik, Siedlce)
Lech Poznań - Sandecja Nowy Sącz (18.00; Paweł Gil, Lublin)
poniedziałek, 17 lipca
Korona Kielce - KGHM Zagłębie Lubin (18.00, Szymon Marciniak, Płock, system VAR)