W niedzielnym meczu w Białymstoku Jagiellonia pokonała Legię 1:0. Na trybunach zasiadło blisko 18 tys. widzów, ale na stadion nie weszła grupa ok. 900 kibiców z Warszawy. Ekstraklasa S.A., spółka prowadząca rozgrywki najwyżej klasy, poinformowała, że Komisja Ligi zajmie się sprawą w środę i poprosi oba kluby oraz policję o przedstawienie stanowisk.

Władze obu klubów w poniedziałek wydały oświadczenia. Jak wyjaśniła SSA Jagiellonia Białystok, w trakcie wchodzenia stołecznych kibiców do sektora przeznaczonego dla fanów drużyn przyjezdnych i prowadzonej wówczas kontroli, pracownicy ochrony zainteresowali się - jak to określono w komunikacie - "strukturą" jednej z wnoszonych flag.

"W związku z możliwością ukrycia w niej barw Jagiellonii, które zostały utracone w wyniku przestępstwa w maju 2013 roku (doszło wówczas do kradzieży - PAP), zadecydowaliśmy o niedopuszczeniu flagi na trybunę. Nasze postanowienie motywowaliśmy względami bezpieczeństwa, chcąc uniknąć zakłócenia porządku na terenie imprezy masowej" - głosi komunikat Jagiellonii.

Wynika też z niego, że gdy ochrona nie zgodziła się na wniesienie tej flagi na trybuny, "kibice Legii zadecydowali, że nie wejdą na sektor, wzywając przy tym 150 osób, które wcześniej zajęły miejsce na trybunie, do powrotu na parking, po czym całej grupie umożliwiono wcześniejszy powrót do Warszawy".

"W związku z uniemożliwieniem kibicom Legii Warszawa uczestniczenia w meczu z Jagiellonią Białystok informujemy, że klub uważa tę sytuację za niezrozumiałą, bezpodstawną i szkodliwą dla polskiej piłki nożnej" - oświadczyły tymczasem władze stołecznego klubu.

Powołując się na własne informacje napisały w nim, że "nie było żadnych rzeczywistych powodów do podjęcia takiej decyzji, a kibice Legii przez cały czas zachowywali się w sposób nie budzący zastrzeżeń".

"Przedstawiciele klubu obecni w Białymstoku starali się interweniować u władz Jagiellonii Białystok, co również nie przyniosło żadnych efektów" - dodała Legia w komunikacie zaznaczając, iż oczekuje "stosownej reakcji Komisji Ligi po rozpatrzeniu sprawy na posiedzeniu, zaplanowanym na środę, 27 września".