"Królewscy" spotkanie rozpoczęli nieszczęśliwie, bo już w 16. minucie na prowadzenie wyszli rywale po trafieniu Rikiego. Później jednak drużyna trenera Jose Mourinho urządziła sobie strzelecki festiwal.

>>>Real Madryt - Deportivo La Coruna 5:1. Zobacz gole

Hat-trickiem popisał się Portugalczyk Cristiano Ronaldo. Dwie z trzech bramek zdobył z rzutu karnego. W tym sezonie już sześć razy wpisał się na listę strzelców. Po golu dorzucili też Argentyńczyk Angel di Maria i Portugalczyk Pepe.

To było jednak dopiero trzecie zwycięstwo Realu w sezonie i do lidera z Barcelony traci osiem punktów. W następnej kolejce oba zespoły zmierzą się w El Clasico na Camp Nou.

W sobotę "Barca" odniosła szóste zwycięstwo, pokonując na wyjeździe Sevillę 3:2, choć do 89. minuty przegrywała. Bardzo niezadowoleni z wyniku byli kibice gospodarzy, którzy po zakończeniu spotkania wygwizdali sędziego Antonio Miguela Mateu Lahoza, obwiniając go za porażkę swojego zespołu.

Sporo kontrowersji wzbudziły szczególnie dwie decyzje arbitra. W 72. minucie usunął z boiska chilijskiego zawodnika Sevilli Gary'ego Medela, który miał uderzyć głową Cesca Fabregasa. Według niektórych obserwatorów nie zasłużył on na taką karę, a pomocnik gości przesadził z reakcją. W 89. minucie z kolei Lahoz uznał bramkę dla Barcelony, choć padła ona po akcji, w której Jordi Alba zagrał piłkę ręką.

Dezaprobatę wobec decyzji sędziego wyraził także w trakcie meczu trener Sevilli Jose Miguel Gonzalez, znany jako Michel. Miał skierować do arbitrów słowa: "wstydu nie macie", za co w końcówce odesłany został na trybuny.

Kontuzji więzadła w prawym kolanie doznał w tym spotkaniu piłkarz Barcelony Thiago Alcantara. 21-letniego pomocnika czeka około ośmiu tygodni przerwy. Z tego powodu nie wystąpi w meczach z Benficą Lizbona w Lidze Mistrzów we wtorek oraz w Primera Division z Realem Madryt w przyszłą niedzielę. Do zdrowia powrócili już jednak Andres Iniesta, Carles Puyol oraz Adriano i wszyscy trzej mają być do dyspozycji trenera Tito Villanovy w tych spotkaniach.

Wysoką porażkę poniosło również UD Levante. Zespół Dariusza Dudka, który całe spotkanie obserwował z ławki rezerwowych, uległ Osasunie 0:4. Gospodarze odnieśli pierwsze zwycięstwo w sezonie. Levante zajmuje 11. pozycję w tabeli.

W składzie Betisu Sewilla zabrakło pauzującego za czerwoną kartkę Damiena Perquisa. Jego zespół przegrał w Maladze 0:4 i jest dziewiąty.