Juventus musiał odrabiać straty
Nieoczekiwanie po pierwszej połowie na stadionie w Turynie było 0:1. Goście objęli prowadzenie po sprytnie rozegranym rzucie wolnym. Wojciech Szczęsny nie miał szans na skuteczną interwencję po uderzeniu Holendra Teuna Koopmeinersa.
Miejscowi kibice na pierwszego gola "Starej Damy" musieli czekać ponad godzinę. W 66. minucie do remisu doprowadził Andrea Cambiaso.
Fani Juventusu jeszcze dobrze nie usiedli po fetowaniu pierwszego gola dla swojej ukochanej drużyny, a po chwili ponownie cieszyli się po zdobytej bramce.
Trzeci gol Milika w sezonie
Tym razem na listę strzelców wpisał się Milik. Polski napastnik mocnym uderzeniem z lewej nogi pokonał bramkarza Atalanty. To jego trzeci gol w tym sezonie Serie A.
Gospodarze nie utrzymali korzystnego wyniku do ostatniego gwizdka sędziego. Kwadrans przed końcem regulaminowego czasu gry Szczęsny drugi raz tego wieczoru skapitulował po strzale Koopmeinersa.
W tabeli Juventus jest trzeci. Do prowadzącego Interu Mediolan traci aż 17 punktów. Atalanta zajmuje szóste miejsce.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.