Dziennik Gazeta Prawana logo

Lewandowski chciał oszukać sędziego. Żenujące zachowanie piłkarza Barcelony

9 marca 2024, 21:49
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Barcelona - Mallorca
Robert Lewandowski w meczu z Mallorcą chciał wymusić rzut karny/PAP/EPA
Z tej strony Roberta Lewandowskiego nie znaliśmy. Kapitan reprezentacji Polski po meczu ligi hiszpańskiej nie ze wszystkiego może być dumny. Choć miał spory wkład w zwycięstwo Barcelony, to jedna sytuacja kładzie się wielkim cieniem na jego wizerunku. 

W 28. kolejce "Duma Katalonii" gościła u siebie Mallorcę. W wyjściowym składzie gospodarzy próżno było szukać nazwiska najlepszego polskiego piłkarza. Xavi Hernandez zdecydował, że w pojedynku z 15. zespołem La Liga pobyt Lewandowskiego na boisku od pierwszego gwizdka sędziego nie jest konieczny. 35-latek mecz zaczął na ławce rezerwowych. 

robert-lewandowski-mecz-z-mallorca-rozpoczal-na-lawce-rezerwowych-38118522.jpg
Barcelona - Mallorca/Alejandro Garcia

Bez Lewandowskiego nawet rzut karny jest problemem

Hiszpański szkoleniowiec swojej decyzji pożałował już w 24. minucie. Barcelona bez Polaka nie potrafiła nawet strzelić gola rzutu karnego. Pod nieobecność na murawie "Lewego" do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł İlkay Gündoğan.

Niemiec okazał się fatalnym egzekutorem. Jego uderzenie było lekkie i sygnalizowane. Powinno się je pokazywać młodym adeptom futbolu i uczyć na tym przykładzie, jak nie należy wykonywać rzutów karnych. Predrag Rajkovic nie miał najmniejszych problemów z odbiciem piłki. 

Lewandowski wszedł z ławki i zaliczył asystę

Gospodarze zmarnowali dogodną szansę na objęcie prowadzenia i długo nie potrafili znaleźć sposobu na pokonanie bramkarza gości. Wynik 0:0 utrzymywał się aż do 73. minuty, kiedy kapitalne trafienie zaliczył Lamin Yamal. 

Udział przy zwycięskim golu dla Barcelony miał Lewandowski. Kapitan naszej kadry na boisku pojawił się w 61. minucie i zaliczył asystę przy golu utalentowanego 16-latka.

Lewandowski symulować nie potrafi. I dobrze!

Lewandowski niestety dał się w tym meczu zapamiętać jeszcze z jednej rzeczy. Ta jednak chluby mu nie przynosi. Polak próbował oszukać sędziego i wymusić rzut karny. 

"Lewy" okazał się kiepskim aktorem. Za swój "popis" Oscara na pewno nie dostanie. Arbiter się nie nabrał, a rywale jasno dali naszemu rodakowi do zrozumienia, by przestał udawać i szybko podniósł się z murawy. 

Cała sytuacja wyglądała bardzo żenująco. W ten sposób Lewandowski wszedł do słynnej galerii "padolino". Są w niej wszyscy piłkarze, którzy w trakcie meczu upadli z "głodu" w polu karnym. 

Zwycięstwo nad Mallorcą pozwoliło Barcelonie awansować na drugie miejsce w tabeli i zmniejszyć stratę do prowadzącego Realu Madryt do pięciu punktów. Jednak "Królewscy" swój mecz w ramach 28. kolejki rozegrają w niedzielę. Ich przeciwnikiem będzie Celta Vigo.  

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj